Suwerenność
Suwerenność - to nowożytne pojęcie prawno-polityczne oznaczające supremację władzy państwowej, ŕ suwerena nad wszelkimi normami wewnętrznymi w państwie i oznaczające całkowitą swobodę w prowadzeniu polityki zagranicznej; prawo do podjęcia ostatecznej decyzji politycznej dotyczącej państwa, od której nie ma prawnego odwołania, ani wyższej instancji.
Pojęcie suwerenności jest cechą charakterystyczną dla państwa nowożytnego. Pojawia się w XIII wieku, gdy zostało ukute na paryskiej Sorbonie przez miejscowych prawników. Nowość tego pojęcia przejawiała się w fakcie, że nie istniało ono w języku łacińskim, a jedynie zostało wywiedzione z łac. „superus”, co oznaczało jakąkolwiek osobę zwierzchnią.
Pojawienie się nowego określenia świadczyło o dostrzeżeniu zjawiska, które do tej pory nie istniało i nie posiadało nazwy. W społeczeństwie średniowiecznym nie było państwa w znaczeniu, jakie dziś nadajemy temu określeniu. Państwo miało charakter korporacyjny, było złożone z dziesiątek lub setek współprzenikających się struktur stanowych, zawodowych, religijnych i terytorialnych. Struktury te tworzyły trudną do ogarnięcia mozaikę łączącą się w hierarchiczne i terytorialne twory. W systemie tym państwo nie sprawowało kontroli nad społeczeństwem, gdyż każda z tworzących je struktur posiadała autonomiczne prawa, przywileje stanowe, zawodowe i terytorialne. W jednym kraju istnieć mogło kilkadziesiąt zbiorów kodeksów prawa cywilnego i karnego; władza państwowa w każdym regionie i od każdego stanu ściągała podatki w innym wymiarze i zwykle nie miała prawa samodzielnie ich podnosić; nawet uprawnienia i prerogatywy władzy były odmienne w stosunku do każdego stanu, korporacji i regionu.
W społeczeństwie feudalnym istniały całe połacie kraju immunizowane spod wpływu i jurysdykcji władzy państwowej (prawo ziemskie). Ziemie feudałów, posiadając tzw. immunitet ekonomiczny i sądowy nie były zobowiązane do płacenia podatków władzy centralnej, która także nie sprawowała tu jurysdykcji prawnej. Mozaikę tę komplikowała dodatkowo – nieznana tylko w Polsce i w Anglii – zasada, że „wasal mojego wasala nie jest moim wasalem”, co oznaczało, że średniowieczny monarcha de facto sprawował władzę wyłącznie nad prywatną domeną (ziemią) oraz nad wasalami podległymi mu bezpośrednio. W systemie tym nie mogło więc być mowy o tzw. suwerenności wewnętrznej państwa, czyli jego monopolu na podejmowanie ostatecznych decyzji o sprawach dziejących się w obrębie granic. Władza nie posiadała tego monopolu także co do polityki zagranicznej. System uniwersalizmu cesarskiego i papieskiego opierał się na przekonaniu, że poszczególni monarchowie i książęta są jedynie wasalami cesarza lub papieża. Cesarz i papież mieli tedy prawo do wtrącania się w wewnętrzne sprawy podległych im państw, kierowania ich polityką a nawet pozbawiania władzy monarchów/książąt i osadzania na ich tronie następców.
Istotą państwa nowożytnego jest zasada, że król jest cesarzem we własnym kraju (rex est imperator in regno suo). W renesansie oznaczało to wyższość woli i prawa monarchy nad prawami stanów, korporacji i prowincji, a także zniesienie zasady wasalnej wewnątrz państwa oraz jego niezależność w prowadzeniu polityki zagranicznej od ośrodków uniwersalistycznych. Teoretyczną podstawę tak rozumianej suwerenności stworzyła szkoła prawnicza zwana legizmem (od lege – ustawa), głosząca wyższość prawa stanowionego przez suwerena nad wszelkimi normami wewnętrznymi o charakterze tradycyjnym i niezależność państwa jako podmiotu międzynarodowego. Dosyć powszechnie uważa się za twórcę koncepcji takiego państwa, gdzie władzy nie krępują żadne normy wewnętrzne i zewnętrzne, Niccolò ŕ Machiavelli’ego (1469-1527), choć określenie „suwerenność” nie było mu jeszcze znane. Wprowadził on jednak i upowszechnił termin „państwo” w nowym znaczeniu: jako najwyższe dobro, któremu podlegają stany i inne autonomiczne grupy i które posiada zupełną swobodę w polityce międzynarodowej. Zasługą Jeana Bodina (1530-1596) była koncepcja, iż wszelkie prawa stanów i innych ciał samorządowych nie wypływają z tradycji, która jest starsza niż państwo, lecz z „delegacji” władzy suwerennej, która zawsze jest dobrowolna, czasowa i w każdej chwili może zostać cofnięta. Legiści, głosząc wyższość ustawy nad obyczajem, podporządkowali władzy centralnej całość terytorium państwa, gdzie żadna jednostka lub grupa nie była już immunizowana od podległości prawom i administracji.
Koncepcja suwerenności wewnętrznej państwa zmieniała się w szczegółach na przestrzeni wieków, ale główny jej rys – czyli monopol państwa na prawodawstwo i bezwzględny obowiązek podległości wobec organów władzy – zachowuje swoją aktualność po dzień dzisiejszy. Zmianie uległy dwa elementy: podmiot suwerenności (suweren), którym początkowo był absolutny monarcha, a który, w wyniku ŕ rewolucji francuskiej, został zastąpiony przez równie absolutny i nieograniczony w swej władzy suwerenny naród; a także sposób sprawowania suwerenności. Do XVIII wieku suwerenność wewnętrzna była niepodzielnie sprawowana w jednym ręku (króla), podczas gdy nowożytna nauka o prawie podzieliła ją na trzy części: wykonawczą (głowa państwa), ustawodawczą (parlament) i sądowniczą (sądy). Są to jednak trzy aspekty jednej władzy suwerennej, która wypływając czy to od króla (początkowo), czy od ludu (od 1789 roku) za pomocą aktu konstytucyjnego suwerennie decyduje o kompetencjach poszczególnych organów występujących w układzie trójpodziału władz.
Pojęcie suwerenności zewnętrznej państwa nie zmieniło się od chwili powstania i oznacza prawo swobodnego prowadzenia polityki zagranicznej i podejmowania decyzji politycznych w tym względzie. Należy tu zwrócić uwagę, że chodzi o prawo o charakterze teoretycznym. Upowszechnia się bowiem od jakiegoś czasu opinia, iż w dobie globalizacji, integracji i wielkiego światowego rynku żadne państwo nie jest suwerenne w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, ponieważ wiele decyzji nie jest swobodnych, lecz są konieczne z przyczyn ekonomicznych. Wiąże się to z powstawaniem globalnej gospodarki. Pogląd ten jest błędny, gdyż zakłada, że kiedykolwiek istniało państwo całkowicie autarkiczne, które prowadziło swobodnie politykę zagraniczną i nie musiało się oglądać na jakiekolwiek względy polityczne lub ekonomiczne. Istotą suwerenności zewnętrznej państwa nie jest jednak prowadzenie polityki oderwanej od realiów politycznych i ekonomicznych, lecz prawo do podjęcia ostatecznych decyzji w tym względzie. Fakt, że względy ekonomiczne wymuszają podjęcie tych decyzji w niczym nie narusza suwerenności, dopóki państwo posiada – przynajmniej teoretycznie, gdyż może z niego nie korzystać w praktyce – prawo do sprzeciwu wobec decyzji uważanej powszechnie za konieczną, o ile uzna, że wymaga tego jego racja stanu. Oznaką, że dane państwo utraciło swoją suwerenność jest niemoc prawno-polityczna do podjęcia decyzji innej, niż ta, którą narzucają mu pozapaństwowe ośrodki zagraniczne. W tym sensie, żaden z krajów członkowskich Unii Europejskiej nie jest państwem suwerennym, gdyż uznają wyższość prawa unijnego nad krajowym, a więc nie mogą się formalnie sprzeciwić czemuś, co uważają za szkodliwe dla swoich interesów, a także wystąpić z Unii Europejskiej, gdyż możliwości takiej nie przewidują powołujące ją traktaty.
W dobie obecnej trwa dlatego ożywiona dyskusja czy mamy do czynienia ze „zmierzchem państwa narodowego”? Ten tradycyjny podmiot polityki podmywany jest dziś z dwóch stron. Po pierwsze, ze strony tendencji integracyjnych, które usiłują zlikwidować suwerenne państwa i przelać suwerenność (prawo do podjęcia ostatecznej decyzji) na nowe, ponadpaństwowe struktury (Unia Europejska), czyli w miejsce narodowego suwerennego państwa stworzyć suwerenne państwo paneuropejskie. Po drugie, suwerenność jest podmywana przez ideologię praw człowieka, które stawia się dziś ponad zasadą suwerenności państwa, co rzekomo usprawiedliwia interwencję w wewnętrzne sprawy państw praw tych nieprzestrzegających (Jugosławia). Ofensywa przeciwko idei tradycyjnego państwa suwerennego w istocie skierowana jest przeciwko idei państwa narodowego, gdyż państwo suwerenne powstało w Europie doby renesansu właśnie jako państwo narodowe. Za sporami prawnymi dotyczącymi suwerenności kryje się tedy pytanie fundamentalne: czy naród pozostaje nadal najważniejszą wspólnotą polityczną do której należy człowiek XXI wieku? Podział na zwolenników i przeciwników idei państwa suwerennego jest wynikiem różnej odpowiedzi na to pytanie.
| Autor |
|---|
| Adam Wielomski |
Bibliografia
J. Freund: L’essence du politique. Paris 1986; Q. Skinner: The State. [w:] T. Ball, J. Farr, R.L. Hanson (red.): Political Innovation and Conceptual Change. Cambridge 1989; C. Schmitt: Verfassungslehre. Berlin 1989; J. Habermas: Obywatelstwo a tożsamość narodowa : rozważania nad przyszłością Europy. Warszawa 1993; J. Bartelson: A Genealogy of Sovereignty. Cambridge 1996; S. Huntington: Zderzenie cywilizacji i nowy kształt ładu światowego. Warszawa 2003; „Zarządzanie i Edukacja. Numer specjalny zwierający referaty wygłoszone na konferencji naukowej pt. Państwo wobec wyzwań współczesności”, 2 (2004).