Prawa człowieka

Z Metapedia

Prawa człowieka to – wedle nowoczesnej myśli politycznej – zestaw niezbywalnych praw, przysługujących każdemu człowiekowi zawsze i wszędzie z faktu, iż jest człowiekiem. Wedle tej koncepcji, prawa te stoją ponad wszelkimi systemami prawa stanowionego i decyzjami politycznymi.

Spis treści

Geneza

Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela przedstawiona w formie zbliżonej do Dekalogu

Źródła koncepcji, iż człowiekowi przysługują uniwersalne i niezbywalne prawa tkwią w myśli nowożytnej, a szczególnie w tych jej kierunkach, które sprzeciwiają się rozrostowi władzy absolutnej, której zdarzały się przypadki zachowań tyrańskich, czyli sprzecznych z elementarnymi zasadami sprawiedliwości, takimi jak morderstwa polityczne lub odebranie mienia bez wyroku sądowego. Protoplasci współczesnego liberalizmu próbowali więc ograniczyć władzę monarszą przez stworzenie koncepcji tzw. praw natury, czyli praw uniwersalnie obowiązujących, których podmiotem jest każdy człowiek z samego faktu, że jest człowiekiem. Koncepcja prawa natury powstawała tedy w opozycji do idei państwa, społeczeństwa (którego interesów wyrazicielem jest władza), a także religii, gdyż ta dostarczała legitymizacji władzy monarszej. Wszystkie te pojęcia kontestowano z punktu widzenia rzekomych przyrodzonych praw jednostki.

Koncepcja praw natury miała, u swojej genezy, chrześcijańską wizję człowieka jako istoty duchowej, która z natury posiada godność i wolną wolę. Jednak fakt, że narodziła się w środowisku indywidualistycznego protestantyzmu angielskiego spowodował odrzucenie koncepcji człowieka jako członka wspólnoty politycznej i społecznej, nadając im antypersonalistyczny charakter. Prawa natury stały się negacją praw społecznych i państwowych, czyniąc podmiotem, we wszystkich sferach, jednostkę ludzką. Tym samym, nowożytne prawa natury powstały z odmiennej koncepcji antropologicznej niż katolicka koncepcja praw naturalnych. W tradycyjnej koncepcji praw naturalnych, człowiek posiada prawo do pewnych rzeczy lub zachowań z powodu ograniczeń jakie moralność i prawa Dekalogu nakładają na innych ludzi (społeczeństwo). Prawo własności wynika z faktu zakazu kradzieży; prawo do życia z zakazu zabijania itd. Prawa jednostki stanowią pokłosie zakazów nałożonych na innych ludzi przez Boga, co czyni tę koncepcję głęboko wspólnotową i społeczną. W nowożytnej koncepcji prawa natury jednostka ludzka ma określone prawa nie w wyniku zakazów nałożonych na innych ludzi, lecz z faktu, że jest człowiekiem. Jednostka jest podmiotem, który tworzy społeczeństwo wedle własnej woli (umowa społeczna), pod warunkiem, że nowopowstała wspólnota nie ograniczy jej przyrodzonych praw. O ile więc katolickie prawa naturalne opierały się na idei obowiązku, o tyle nowożytne prawa natury opierały się na idei uprawnień jednostki. W prawie natury pojęcie obowiązku wobec wspólnoty ma znaczenie drugorzędne, gdyż sama wspólnota powstać miała w wyniku umowy społecznej, czyli dobrowolnego zrzeszenia się jednostek.

Mimo pewnych wspólnych postulatów prawa naturalnego i praw natury (np. prawo do życia), koncepcje te są ze sobą głęboko sprzeczne, gdyż antynomiczne w kwestii stosunku pomiędzy jednostką a społeczeństwem. W dodatku prawa natury – czyniąc podmiotem jednostkę – milcząco zakładały, że jest ona zawsze dobra i racjonalna i dlatego nie musi mieć obowiązków, a jedynie należy jej gwarantować prawa, co oznaczało zanegowanie dogmatu o skażeniu człowieka grzechem pierworodnym. Ten idylliczny obraz antropologiczny oznaczał zanegowanie całej tradycyjnej [hierarchia[|hierarchiczno]]-autorytarnej koncepcji państwa i społeczeństwa, opierającej się na pewności, że człowiek jako istota zepsuta, musi być ograniczana przez kulturę, religię, autorytety i władzę. Prawa natury – z koncepcji filozoficznej – szybko przekształcą się w ideologię żądającą rewizji istniejącego społeczeństwa w imię przywrócenia ludziom rzekomo przyrodzonych praw i zniesienia ciążących na nich obowiązków. W formule takiej prawa natury po raz pierwszy zafunkcjonują - już jako prawa człowieka – w czasie rewolucji francuskiej (1789). Wtedy też ideologia praw człowieka ukaże swoją opozycyjność w stosunku do katolickiego prawa naturalnego. Uwidacznia to istnienie fundamentalnej sprzeczności pomiędzy koncepcją praw człowieka a nauczaniem Kościoła. Co prawda po Soborze Watykańskim II dostojnicy Kościoła (min. Jan Paweł II) próbują się dostosować do terminologii praw człowieka, aby być lepiej zrozumiałym dla współczesnych ludzi, jednak próby te nie wydają się skuteczne i wskazują raczej na kapitulację hierarchów w stosunku do języka współczesnych mediów, niż na możliwość pogodzenia istoty tych praw z nauczaniem społecznym Kościoła.

Wbrew obiegowym sądom, po fiasku idei praw człowieka w czasie wydarzeń rewolucji francuskiej – zakończonej gilotynowaniem i masowymi rzeziami - koncepcja ta, aż do zakończenia II wojny światowej, miała charakter marginalny. Państwa narodowe wieku XIX i pierwszej połowy XX – mimo że ulegały postępującej liberalizacji – nie wywodziły praw obywatelskich od koncepcji praw człowieka. Obywatele tych państw cieszyli się zwykle wolnościami, które pokrywały się z tymi, które znajdziemy w Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z roku 1789, ale nie miały one charakteru uniwersalnego. Dotyczyły bowiem nie wszystkich ludzi zamieszkujących w danym państwie, lecz tylko tych, którzy posiadali jego obywatelstwo. W państwach zachodnioeuropejskich zaś – zwykle jednolitych etnicznie – pojęcie obywatelstwa kojarzono z narodowością. To fakt bycia członkiem narodu (obywatelem) danego państwa narodowego przesądzał, że jednostce przysługiwały prawa. Nie dotyczyło to np. imigrantów – którzy, o ile nie uzyskali obywatelstwa – nie byli chronieni przez prawo i dlatego przetrzymywano ich np. w obozach i miejscach odosobnienia, łamiąc w ten sposób uniwersalne zasady praw człowieka. Koncepcja ta uwidoczniła się szczególnie silnie w Europie Wschodniej w okresie międzywojennym, gdy w niejednolitych etnicznie państwach doszło do rozdziału pojęcia obywatel i członek narodu, co zaowocowało dyskryminacją prawną i administracyjną mniejszości narodowych, co było ewidentnie sprzeczne z prawami człowieka, ale wynikało z połączenia pojęcia praw obywatelskich z członkostwem w narodzie, którego dane państwo było emanacją. Dopiero po II wojnie światowej zaczęło się upowszechniać przekonanie, że prawa obywatelskie winny wynikać z faktu bycia człowiekiem, a nie obywatelem państwa. Jednak koncepcja ta, mimo starań organizacji walczących o prawa człowieka – np. Amnesty International – nie została po dziś dzień do końca zaakceptowana, czego świadectwem jest dalsze istnienie prawnego pojęcia emigrantów pozbawionych praw w państwie do którego wyemigrowali.

Prawa człowieka jako ideologia polityczna

Cechą charakterystyczną praw człowieka jest fakt, że zostały wymyślone przez ludzi. Wyższość katolickiej koncepcji praw naturalnych polega na tym, że są one traktowane jako ludzka interpretacja wiecznych praw Boga. Powoduje to, że prawa naturalne są mniej więcej stałe i niezmienne. Przywilej niezmienności i określoności nie przysługuje prawom człowieka. Zostały wymyślone przez ludzi i każda ich wersja jest napiętnowana przez osobowość jej autora. O ile więc istnieje jedna koncepcja prawa naturalnego (tomistyczna), tak istnieje niezliczona wielość koncepcji praw człowieka. Specjaliści zajmujący się tym problemem używają częstokroć pojęcia „fali”, czyli mody, tendencji do zaliczania danych idei do praw człowieka.

Generalnie możemy wyróżnić trzy wielkie fale praw człowieka:

Fala liberalna

Jest to pierwsza koncepcja praw człowieka, która wywodzi się z ideologii liberalnej i koncepcji praw natury Johna Locke’a (1632-1704). Jej kwintesencją jest Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela uchwalona przez francuskie Zgromadzenie Narodowe w roku 1789. Prawa człowieka koncentrują się tu na rzekomo przyrodzonej wolności człowieka i nieprawowitości wszelkich ograniczeń tej wolności; równości wobec prawa; nienaruszalności własności prywatnej; niemożności pozbawienia nikogo wolności bez wyroku sądowego; rządach prawa; uznaniu domniemania niewinności; prawa do swobody myśli, przekonań i religii, a także prawo ich swobodnego głoszenia. Wszystkie powyższe prawa gwarantowane są poprzez prawo do oporu wobec wszelkiej władzy, która je narusza. Deklaracja ta wywodzi państwo z umowy społecznej i wszelki legalny rząd postrzega jako wybrany przez ogół obywateli, odrzucając tym samym instytucję monarchii pochodzącą od Boga.

Powyższa koncepcja praw człowieka ma charakter indywidualistyczny i stanowi katalog praw jednostki, których państwo i społeczeństwo nie może ograniczać, a gdzie formy przedstawicielskie ustroju stanowią gwarancję, że dobro wspólne ustąpi miejsca dobru każdej poszczególnej jednostki. Jest to zatem skatalogowana prawnie ideologia liberalizmu. Wyrazem tej koncepcji jest Powszechna Deklaracja Praw Człowieka przyjęta przez ONZ w 1948 roku.

Fala socjalna

Koncepcja ta nie posiada – jak liberalna – wielowiekowej genezy i powstała pod wpływem wydarzeń politycznych rewolucji francuskiej, gdy do władzy doszła, początkowo marginalna, grupa jakobinów. Uchwalona przez Konwent jakobiński Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela (1793) zawiera sformułowania deprecjonujące indywidualistyczną koncepcję praw człowieka. Oprócz praw politycznych, formułuje ona także pierwsze, również rzekomo naturalne, prawa socjalne, jak prawo obywatela aby wymagał od państwa zapewnienia mu bądź to pracy w przypadku bezrobocia, bądź to środków utrzymania w razie niezdolności do pracy, jak również prawo do bezpłatnego i państwowego szkolnictwa. Deklaracja rozciąga pojęcie równości z formalnego, także na materialne, choć nie głosi majątkowego egalitaryzmu, jednak w jakiś sposób podważa własność prywatną, gdyż gwarantuje jako nienaruszalną tylko tę, która stanowi „owoce pracy”, co sugeruje min. możliwość podważenia praw dziedziczenia i wielkiej własności powstałej dzięki pracy najemnej. Liczba gwarancji socjalnych stopniowo będzie rosła w kolejnych koncepcjach praw człowieka. Wyrazem tej idei jest obecnie, złożony z 31 artykułów, Pakt Praw Społecznych, Gospodarczych i Kulturalnych uchwalony przez ONZ w roku 1966, gdzie znajdziemy min. gwarancję prawa do pracy, przymusowych ubezpieczeń społecznych, funkcjonowania państwowej służby zdrowia i szkolnictwa.

Socjalne prawa człowieka, połączone z wpisaniem do Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka przyrodzonego prawa ludzi do życia w ustroju demokratycznym, są wyrazem ideologii politycznej socjaldemokracji oraz tzw. liberalizmu socjalnego. W XX wieku do koncepcji tej nawiązywały także państwa komunistyczne, rugując z niej jednak postulat demokracji i głosząc hasło, że prawa socjalne mają prymat nad politycznymi, przez co próbowały dowieść, że tylko w ich leninowskim modelu realizowane są prawa człowieka.

Fala postmodernistyczna

Koncepcja ta nigdy nie doczekała się uchwalenia jej w jednolitym dokumencie przez ONZ, ale znajduje odzwierciedlenie w prawach i proklamacjach Unii Europejskiej. Fala ta wyraża ideologiczne koncepcje pokolenia ’68 roku i koncentruje się na prawach homoseksualistów, zwierząt, ekologicznych, aborcji, kobiet, dzieci, zniesieniu kary śmierci itp. Postulaty są tutaj tak różnorakie i rozległe, że używa się – dla ich opisania – terminu „inflacji praw człowieka”, które zresztą przekroczyły już samego człowieka, gdyż dotyczą min. ochrony środowiska i zwierząt.

Wewnętrzne sprzeczności koncepcji praw człowieka

Podstawową słabością idei praw człowieka jest ich niestałość. Każda ideologia tworzy własny katalog owych niezbywalnych praw, które częstokroć stoją w sprzeczności z innymi koncepcjami (np. liberalna absolutyzacja prawa własności a socjalna jej relatywizacja). Są to więc katalogi praw tworzone na konkretne zamówienie. Nie posiadając – jak prawa naturalne – nimbu Boskiej proweniencji – są wysoce niestabilne. Połączywszy to z sygnalizowanym problemem ich „inflacji” dochodzimy do sytuacji w której wszystko może zostać uznane za prawo człowieka, a tam gdzie wszystko jest za takie uznane, tam ludzie koncentrują się na sprawach drugorzędnych, tracąc z pola widzenia te, które są istotne. Chcąc być absolutnymi i uniwersalnymi, prawa człowieka ukazują co i rusz swój głęboko relatywistyczny charakter.

Mimo braku jednolitego kanonu praw człowieka, ich ideolodzy dążą do nadania im charakteru absolutnego i chcą je postawić ponad suwerennymi państwami, zmuszając je do ich respektowania. Paradoksalnie, prawa człowieka – stworzone jako przeciwwaga dla absolutyzmu i pochwała demokracji i liberalizmu – przeistaczają się dziś w skrajnie nietolerancyjną ideologię polityczną, która kwestionuje wszystkie inne formy ustroju politycznego poza demokracją parlamentarną. W praktyce ideologia ta idzie jeszcze dalej. Pośród ideologów zachodnioeuropejskiej lewicy (np. J. Habermas) prawa człowieka stoją już ponad wolą wyrażoną w demokratycznych wyborach przez suwerenny naród. Społeczeństwo nie ma bowiem rzekomo prawa wynieść do władzy, nawet zgodnie z demokratycznymi procedurami, partii politycznych, których program został uznany przez intelektualistów za sprzeczny z prawami człowieka. Tym samym prawa człowieka stały się dziś ideologią za pomocą której garść lewicowych intelektualistów – wspieranych przez media – próbuje narzucić swoją wolę suwerennym państwom, aby urządzić je w sposób zgodny z ideologicznymi wizjami twórców i propagatorów tej koncepcji. Prawa człowieka, wymyślone przeciwko politycznemu absolutyzmowi, stają się na naszych oczach ideologią nowego absolutyzmu.

Autor
Adam Wielomski

Bibliografia

  • L. Strauss: Prawo naturalne w świetle historii. Warszawa 1969
  • A. Łopatka, J. Wawrzyniak: Demokracja, prawa człowieka, socjalizm: [referaty z międzynarodowej konferencji partyjno-naukowej, Warszawa, 27-29 września 1978 r.]. Warszawa 1980
  • J. Habermas: Die Neue Unübersichtlichkeit. Frankfurt a. Main 1985
  • R. Kuźniar: O prawach człowieka: idee, instytucje, praktyka. Warszawa 1992
  • B. Banaszak (red.): Prawa człowieka: geneza, koncepcje, ochrona. Wrocław 1993
  • B. Bednarczyk: Granice władzy: wybrane problemy praw i wolności człowieka. Kraków 2001
Osobiste