Polityka

From Metapedia

Polityka (z gr. polikà) to podstawowe pojęcie politologiczne oznaczające całokształt relacji pomiędzy jednostkami a wspólnotą i wspólnotami państwowymi pomiędzy sobą. Pojęcie to może oznaczać zarówno refleksję teoretyczną na ten temat, jak i działania praktyczne. W ostatnim czasie ten drugi punkt widzenia dominuje, powodując upowszechnienie się rozumienia polityki jako „walki o zdobycie i utrzymanie się przy władzy”.

1. Pojęcie polityki

Współczesna politologia zna wiele definicji polityki i dzieli je następująco: 1. formalno-prawna (działalność instytucji państwowych); 2. behawioralna (wzajemne oddziaływania władzy, ugrupowań, narastanie i rozwiązywanie konfliktów); 3. funkcjonalna (rozwiązywanie konfliktów, rozdział dóbr, podejmowanie decyzji w kwestiach spornych); 4. racjonalna (podejmowanie decyzji przez władzę); 5. postbehawioralna (rozwiązywanie problemów społecznych) (E. Zieliński: Nauka o państwie i polityce. Warszawa 1999). Są to rozróżnienia fachowe, które nie są czytelne dla osoby nie posiadającej wykształcenia politologicznego; podział ten nie jest także zgodny z klasyfikacją tradycyjną. Wszystkie wymienione definicje są nowoczesne – rodzą się w połowie XIX wieku – i łączą politykę ze sferą praxis, sprowadzając ją wyłącznie do działania; przytoczona klasyfikacja pojęć polityki oparta jest właśnie na różnych formach działania instytucji państwowych, partii i grup społecznych i nie wyczerpuje całokształtu form zjawiska zwanego „polityką”. Uważa się, że zdefiniowanie polityki jest jednym z najtrudniejszych, może nawet niewykonalnych, zadań ze względu na olbrzymią różnorodność zjawisk i relacji zachodzących w życiu społecznym, w styczności między jednostką a grupą i grupami pomiędzy sobą, a także państwami w stosunkach międzynarodowych. Najprawdopodobniej najbardziej wyczerpująca praca jaką kiedykolwiek napisano o polityce – licząca 900 stron L’essence du politique Juliena Freunda (Paris 1986) – opowiada o rozmaitych aspektach polityki, jakie znane są ludzkości w różnych kręgach kulturowych i epokach, lecz jej autor konsekwentnie unika podania jednej definicji pojęcia „polityka”, uważając, że zjawiska tak skomplikowanego nie da się zamknąć w krótkiej definicji; politykę można jedynie w nieskończoność opisywać w coraz to nowych aspektach, ale nie można jej zdefiniować, ująć w jednym zdaniu.

Jeśli dokonamy oglądu pojęcia „polityka” na przestrzeni dziejów, to bez trudu możemy wskazać na istnienie dwóch zasadniczych – i przeciwstawnych sobie – sposobów rozumienia tego słowa. W literaturze przedmiotu – w ślad za Leo Straussem – przyjęło się pisać o tzw. klasycznym i nowożytnym pojęciu polityki (Czym jest filozofia polityki. [w:] idem: Sokratejskie pytania. Warszawa 1998, s. 61-106).

W ujęciu klasycznym (Platon, Arystoteles, Cyceron, św. Augustyn, św. Tomasz), polityka nie była dziedziną praktyczną, lecz teoretyczną. Arystoteles uznawał ją za gałąź etyki i jako polityków postrzegał tych filozofów, którzy zajmowali się problemem teoretycznego namysłu nad wyglądem sprawiedliwej i dbającej o cnoty obywatelskie polis. Platon w dialogach Sofista i Polityk (wyd. polskie łączne Warszawa 1956), pod pojęciem „polityki” również rozumiał filozoficzny namysł nas sprawiedliwym porządkiem, podczas gdy praktyczne działania, wiążące się ze zdobywaniem i utrzymywaniem się przy władzy – za pomocą wszechobecnej w demokracji demagogii – określał pogardliwym mianem „sofistyki”, której celem nie jest partycypacja w prawdzie, lecz zwycięstwo wyborcze. Pogląd ten następnie rozwinęła filozofia rzymska i katolicka, łącząc namysł nad polityką z pojęciem sprawiedliwości (Cyceron, św. Augustyn) i dobra wspólnego, którego integralną częścią pozostaje troska o zbawienie (św. Tomasz). Co prawda w Platońskich Sofiście, Polityku oraz Gorgiaszu (wyd. polskie Lwów 1922) pojawia się kilkakrotnie sugestia, że walka o poparcie wyborców jest także działaniem politycznym, wzmianki te mają jednak charakter marginalny; św. Tomasz, pisząc o polityce, którą nie zajmują się filozofowie, lecz władcy pragnący za wszelką ceną utrzymać się przy władzy lub posiąść ją, łączy politykę z pojęciem ŕ tyranii. Polityka była przez klasyków uważana za dział filozofii (namysłu nad rzeczywistością), dotyczący problematyki jak zbudować i utrzymać sprawiedliwe państwo.

Dziś tak rozumie się politykę niezwykle rzadko i namysł nad sprawiedliwym państwem określa się obecnie raczej mianem „filozofii politycznej” lub – błędnie - „filozofią polityki”. W języku polskim przyjęło się te terminy stosować wymiennie, co nie jest słuszne, gdyż pochodzą one z języka angielskiego (the political philosophy oraz the philosophy of politics) i mają tam zupełnie odmienne znaczenie (filozofia polityczna to namysł nad sprawiedliwym porządkiem, a filozofia polityki kojarzy się z działalnością praktyczna).

W ujęciu nowożytnym (N. ŕ Machiavelli, J. Bodin, T. Hobbes), przez politykę rozumiemy walkę o zdobycie i utrzymanie się przy władzy. Władza nie służy tu ani dobru wspólnemu, ani, tym bardziej, zbawieniu obywateli, a jedynie władzy jako takiej, za pomocą której realizowane są aspiracje rządzących polityków i popierających ich grup społecznych (wyborców). Powszechnie za ojca nowożytnego pojęcia polityki uważa się Machiavelli’ego. Jego tytułowy „książę” ma proste i wyłącznie osobiste cele: zdobycie i utrzymanie się przy władzy; wszelkie idee postrzegane są wyłącznie jako „maskarada”, mająca na celu uzasadnienie posunięć rządzących w oczach pospólstwa. Odseparowanie polityki od klasycznego pojęcia dobra wspólnego – dobrze wyczuwalne przez społeczeństwa zrodzone z ŕ rewolucji francuskiej - znakomicie obrazuje teza Karola Marksa, że państwo jest „narzędziem panowania klasowego”, a więc państwo – takie, jakie oglądał Marks – nie realizowało już zasad dobra wspólnego, lecz zasadę dobra rządzących, co jest niczym innym jak niesprawiedliwością. To, co różni umysł nowożytny od klasycznego, to stosunek do tego faktu: klasyk dążyłby do zmiany tej sytuacji i zbudowania społeczeństwa na idei dobra wspólnego; myśliciel nowożytny – a takim był Marks – nie dąży do społeczeństwa, które uznałby on za sprawiedliwe, lecz do takiego, gdzie uciskane dotąd klasy staną się panującymi i będą uciskać te, które dziś panują (dyktatura proletariatu). W wersji najbardziej radykalnej tak rozumianą politykę wyraził Włodzimierz Lenin w słynnej formule „kto kogo?”, sprowadzając politykę wyłącznie do walki o przywództwo połączone z fizycznym unicestwieniem pokonanych przeciwników politycznych i eksterminacji popierających ich klas społecznych.

Badanie prowadzone przez językoznawców dowodzą, że klasyczne i nowożytne pojęcia polityki przez pewien czas koegzystowały obok siebie. W okresie pierwszych stuleci nowożytności możemy zaobserwować utrzymującą się w rodzących się językach nowożytnych tendencję do współistnienia dwóch odrębnych, acz słowotwórczo pokrewnych, pojęć. W języku francuskim w XVII i XVIII wieku istnieją pojęcia „politique” (namysł teoretyczny, filozoficzny nad naturą porządku państwowego) i „police” (działania praktyczne na rzecz utrzymania porządku, acz nie wiążące się z walką o zdobycie i utrzymanie się przy władzy); podobnie mamy w języku niemieckim, gdzie aż do drugiej połowy XIX wieku istniały analogiczne pojęcia „Politik” oraz „Polizey”. Z biegiem czasu francuskie „politique” i niemieckie „Politik” – mające pierwotnie charakter typowy dla definicji klasycznej - przekształciły się w nowożytne pojęcie polityki (walka o władzę), a „police” i „Polizey” przekształciły się we współczesną policję, czyli działania praktyczne dla utrzymania porządku, ale nie mające nic wspólnego z walką o zdobycie i utrzymanie się przy władzy. Jedynym językiem, który zachował pierwotny podział polityki na klasyczną i nowożytną jest język angielski, znający określenie „politics” (namysł nad polityką) oraz „policy” (działanie praktyczne dla zdobycia i utrzymania się przy władzy), a także działania porządkowe - policję (police). To rozróżnienie między „politics” oraz „policy” jest nie przetłumaczalne na język polski, gdzie mamy jedno słowo na „politykę” w obydwu znaczeniach; powoduje to nieścisłości w tłumaczeniach, czego skutkiem jest – wcześniej sygnalizowane – niezwykle częste mylenie terminów „filozofia polityczna” i „filozofia polityki”.

Podobne transformacje termin „polityka” przechodził w języku polskim. W 1764 roku Sejm uchwalił powstanie Departamentu (ministerstwa we współczesnej terminologii) Policji, pod którym to terminem nie rozumiano jednak czegoś na kształt współczesnego MSW, lecz ministerstwo zajmujące się sprawami miast królewskich. W rozmaitych słownikach i dykcjonarzach z XIX wieku znajdziemy także definicję, iż „polityk” to człowiek kolaborujący z zaborcami, któremu słowniki te przeciwstawiają „patriotę”, czyli kogoś walczącego o niepodległość. Echem historycznego różnicowania się słów jest także współwystępowanie we współczesnej polszczyźnie „polityki” i „policji”, podobnie jak w językach niemieckim i francuskim.

2. Podmioty polityki

W klasycznym pojęciu polityki jej podmiotem było zawsze państwo (państwa). Skutkiem tego za główną domenę życia politycznego postrzegano przez całe stulecia stosunki międzynarodowe, którym winny być podporządkowane kwestie polityki wewnętrznej. Nawet pierwsi twórcy nowożytnej koncepcji polityki uznawali jeszcze państwo za jedyny jej podmiot, co było niczym innym niż laickim, ale mającym jeszcze zakamuflowany katolicki rdzeń poglądem, iż państwo jest tworem Boga. Widać to szczególnie u wspomnianego Machiavelli’ego. Cel polityki miał tu już charakter wybitnie nowożytny, lecz samo postrzeganie miejsca polityki w państwie nadal było klasyczne, gdyż jedynym podmiotem polityki pozostawał książę, czyli władca reprezentujący państwo. Dla włoskiego myśliciela, wizja zmagających się o władzę grup społecznych, partii politycznych była jeszcze nie wyobrażalna. Podmiotem politycznym – jedynym – nadal pozostawało państwo reprezentowane przez księcia. Nawet pojawienie się w XVII i XVIII wieku doktryny suwerenności ludu nie zachwiało tym przekonaniem, gdyż także u takich wczesnych klasyków demokracji jak Jean Jacques ŕ Rousseau, gdzie lud posiadał suwerenną władzę, występował on nadal jako byt homogeniczny, mający jedną wolę i nie znający pojęcia pluralizmu politycznego. Lud zajął tu wprawdzie miejsce zdelegitymizowanego monarchy, ale nadal był postrzegany jak władca osobowy, mający jedność woli politycznej. Dopiero liberalizm w XIX wieku, obserwując zdarzenia ŕ rewolucji francuskiej, uznał, że podmiotem polityki mogą być grupy społeczne, których interesy wyrażają partie, co było znamieniem narastającego zjawiska zaniku konsensusu co do podstawowych pojęć światopoglądowych; wartości i pojęcia stały się relatywne; interesy sprzeczne, a polityce nadano sens właśnie w postaci publicznego wyrażania tych różnic. Władza przestała tym samym być jedynym podmiotem polityki, stając się jej narzędziem w rękach partii politycznych ŕ partiokracja, różnych grup nacisku i klas społecznych. Instytucjonalnie wyraz to znalazło w instytucji ŕ partii politycznej, która stała się zasadniczym podmiotem politycznym w nowoczesnej demokracji w miejsce władcy. Nie jest przypadkiem, że epoka istnienia partii politycznych wprowadziła także pojęcie partii jako kolektywnego księcia Machiavelli’ego (A. Gramsci).

We współczesnych stosunkach międzynarodowych podmiotami polityki są państwa i organizacje międzynarodowe mające charakter quasi-państwowy (np. Unia Europejska), jak i charakteru tego nie posiadające (np. ONZ, Liga Arabska); o status takiego podmiotu próbują – często skutecznie – dobijać się także niektóre organizacje pozarządowe, zwykle o silnie zideologizowanym charakterze (np. Greenpeace). W obrębie państw, po upadku idei władcy (władzy) jako reprezentanta wspólnoty politycznej (państwa), wyróżniamy podmioty formalne i nieformalne. Do formalnych zaliczamy: państwo (administracja, rząd, samorządy); partie polityczne; inne struktury zinstytucjonalizowane i posiadające osobowość prawną (np. związki zawodowe, stowarzyszenia). Do nieformalnych podmiotów politycznych zaliczamy: lobbing - często trudny do odróżnienia od zwykłej korupcji; środowiska finansjery i wielkiego kapitału; wyrażające swoje oczekiwania grupy społeczne; media kształtujące opinię publiczną; ośrodki zagraniczne nieformalnie ingerujące w sprawy wewnętrzne (np. RWE w PRL); grupy spiskowe i organizacje tajne (masoneria, konspiracja, wywrotowcy, terroryści). Cechą charakterystyczną dla demokracji typu liberalnego jest to, że każdy podmiot walczy o swoje interesy z interesami innych podmiotów, co powoduje, że osią polityki nie jest już – jak w modelu klasycznym – troska o sprawiedliwość i dobro wspólne, lecz ustawiczny konflikt cechujący nowożytne pojęcie polityki. Klasyczne pojęcie opiera się na wierze, że konflikt jest redukowalny w imię dobra wspólnego dzięki rządom sprawiedliwym, kierującym się rozumem. W polityce nowożytnej konflikt nie jest uważany za coś akcydentalnego, z czym należy walczyć, więc staje się on istotą polityki. Wyrazem takiego pojmowania polityki jest słynna formuła Carla Schmitta, sprowadzająca istotę polityczności do zdolności wyróżniania własnych wrogów i sojuszników (Pojęcie polityczności, w: idem: Teologia polityczna i inne pisma. Kraków 2000).

3. Zakres polityki

Procesy demokratyzacji i rozmazywania się pojęcia podmiotu politycznego, mnożenia się ośrodków podejmujących decyzje polityczne, rozróżniających wrogów i sojuszników spowodowały pojawienie się sporu o zakres przestrzenny polityki. Dzięki feudalizmowi w Europie ukształtowało się ścisłe rozdzielenie domeny i obszaru zainteresowania państwa od domeny obywateli postrzeganych bądź to jako jednostki, bądź jako zorganizowane grupy społeczne (stany, korporacje, cechy). Wraz z procesami demokratyzacji, gdy lud stał się suwerenem czyli dyspozytorem władzy, pojawiło się logiczne przekonanie, że skoro lud jest i władcą i społeczeństwem równocześnie, to tradycyjny podział na domenę państwa i domenę wolności społeczeństwa nie jest już uzasadniony. Jednakże próby praktyczne całkowitego zamazania tego podziału – podjęte w XX wieku przez systemy totalitarne – doprowadziły do tragedii i unicestwienia wolności indywidualnych na rzecz państwa. W związku z tym obecnie model ten staje się anachroniczny i jedynym właściwie nadal hołdującym mu państwem pozostała Korea Północna. Załamanie się totalitaryzmu nie spowodowało jednak odrodzenia się podziału na państwo i społeczeństwo, lecz jedynie pewne zmniejszenie tej jedności, poprzez zabezpieczenie praw jednostek za pomocą ideologii i instytucji ŕ praw człowieka. W praktyce współczesne państwa demokratyczne cierpią na zjawisko upolitycznienia życia społecznego i ekonomicznego. Nie znany jest dziś sektora życia ludzkiego, który uniknąłby interwencji polityki, gdyż każda najdrobniejsza nawet sprawa może nabrać wymiaru politycznego, gdy jeden polityk ją poprze, a inny wyrazi w tej kwestii odmienne zdanie; jeśli ta odmienność dotyczy przedstawicieli dwóch różnych partii politycznych, to najbardziej nawet banalny problem może stać się tematem debaty politycznej i jego rozwiązanie będzie zależeć od woli wyrażanej przez parlamentarną lub samorządową większość. Wskutek tego współczesne państwo uznaje prymat polityki nad własnością (np. poprzez podatki mające na celu redystrybucję dochodów), rodziną (np. rozwody), moralnością, edukacją, sprawami najbardziej intymnymi (przymusowe wychowanie seksualne w szkołach), czyli nad obszarami regulowanymi aż dotąd przez samych ludzi, bądź to jako jednostki, bądź jako wspólnoty naturalne: rodzinę, samorząd, korporację zawodową, grupę wyznaniową. Zdaniem wspomnianego Freunda, spory polityczne obracają się zawsze wokół trzech kwestii: stosunku władzy i podporządkowania; sporu o zakres prawa wspólnoty do interwencji w życie jednostki lub grupy (spór o granice prawa prywatnego i publicznego); wytyczania, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem podmiotu politycznego (J. Freund: op.cit.).

Inną kwestią sporną co do zakresu polityki jest występowanie zjawiska polityczności, czyli takiej sytuacji, gdy ludzie występują jako podmioty walczące o władzę i miejsce w hierarchii społecznej wedle schematu władza-podległość. Istnieją tu dwie zasadnicze interpretacje. W pierwszej, typowej dla wszystkich tych koncepcji gdzie nad polityką dominują koncepcje etyczne i metafizyczne (prawa człowieka albo religia), pod pojęciem „polityki” rozumie się spory prowadzone przez państwa, partie, instytucje publiczne. Inaczej sprawę tę widzą przedstawiciele tzw. realizmu politycznego (Hobbes, Schmitt), gdzie polityka postrzegana jest jako wszechobecna i występująca zawsze tam gdzie spotyka się już dwóch ludzi i toczą oni utajony i podświadomy spór o prymat, co wyraża znana Hobbesowska formuła stanu natury, gdzie wszyscy walczą ze wszystkimi (homo homini lupus est). W tym rozumieniu walka o władzę istnieje nawet w rodzinie (np. w postaci sporu o tradycyjny lub partnerski model małżeństwa).

Autor
Adam Wielomski

[edytuj] Bibliografia

C. Schmitt: Politische Theologie. Vier Kapitel zur Lehre von der Souverätät. Berlin 1922; idem: Verfassungslehre. Berlin 1928; idem: Der Leviathan in der Staatslehre des Thomas Hobbes - Sinne und Fehlschlag eines politischen Symbols. Hamburg 1938; idem: Pojęcie polityczności. [w:] idem: Teologia polityczna i inne pisma. Kraków 2000; R. Aron : Paix et guerre entre les nations. Paris 1962; Mémoires : (50 ans de réflexion politique). Paris 1983 ; J. Freund: L’essence du politique. Paris 1986; F. Ryszka : O pojęciu polityki. Warszawa 1992; idem: Nauka o polityce : wybrane zagadnienia. Ostrowiec Świętokrzyski 1998; L. Strauss : Czym jest filozofia polityki. [w:] idem: Sokratejskie pytania. Warszawa 1998, s. 61-106.