Nazizm

Z Metapedia
Strona główna
Faszyzm (definicja)
Historia faszyzmu
We Włoszech
We Francji i krajach frankofońskich
W krajach iberyjskich i ameryce łacińskiej
W Wielkiej Brytanii i USA
W Niemczech i Austrii
W Europie Północnej
W Europie południowej i środkowo-wschodniej
W Polsce
Faszyzm międzynarodowy
Doktryna faszyzmu
Interpretacje faszyzmu
Wstęp
Autointerpretacje faszystowskie
Interpretacje marksistowskie
Interpretacje liberalne
Interpretacje katolickie i konserwatywne
Interpretacje socjologiczne
Interpretacje politologiczno-historyczne
Interpretacja fenomenologiczna
Interpretacja cywilizacyjna
Podsumowanie
Bibliografia do interpretacji
Faszyzm.png

Nazizm (od skrótu „ns”Nationalsozialismus, narodowy socjalizm) – specyficzny rodzaj ideologii faszyzmu, istniejący wyłącznie w Niemczech w okresie międzywojennym, charakteryzujący się rasizmem, wyjątkową apologią przemocy i bezwzględnością w stosunku do prawdziwych i urojonych wrogów rasy. Nazizm możemy uznać za ideologię zbrodniczą, która była oficjalną doktryną III Rzeszy (1933-1945).

Spis treści

Geneza nazizmu

Nazizm jest skrajną ideologią powstałą jako produkt społeczeństwa masowego i ideologii demokratycznej, będąc zarazem sprzeciwem wobec tej ideologii, stanowiąc pewien typ herezji od doktryny demokratycznej. Nazizm powstał i rozwijał się wyłącznie w Niemczech. U jego genezy trzeba wskazać rozpad tradycyjnych struktur społecznych w wyniku dziewiętnastowiecznego procesu emancypacji, prowadzącej do powszechnej atomizacji – czyli kształtowanie się społeczeństwa liberalno-demokratycznego na gruzach tradycyjnego porządku. Rozpadowi struktur społecznych towarzyszy atrofia wiary religijnej. Gwałtowna przemiana świata i upadek dotychczasowych pojęć skłaniały do poszukiwać nowych idei, dających zagubionym masom ludzkim poczucie sensu egzystencji. Głosząca indywidualizm ideologia liberalna pojęć takich nie mogła dostarczyć, gdyż była ona ufundowana na negacji wszystkich dotychczasowych pewników i kształtowała się w opozycji do |tradycyjnych pojęć i wartości. Zagubione w Niemczech masy ludzkie – wyrwane ze starych struktur i pozbawione wszelkich wartości w wyniku pośpiesznej modernizacji – szukały nowych systemów normatywnych w nacjonalizmie, szczególnie popularnym po nagłym zjednoczeniu Niemiec (1870). Nacjonalizm ten połączył się z silną jeszcze wiejską mentalnością większości Niemców, tworząc ideologię tzw. volkizmu.

Volkizm to specyficzna, niemiecka ideologia rasizmu. Wyrasta on z protestanckiej idei predestynacji, która głosi, że Bóg skazuje niektóre jednostki na zbawienie, a inne na potępienie, zabierając im wolną wolę. W nacjonalizmie i rasizmie niemieckim, od czasów Johanna G. Fichte’go (1762-1814) i Georga W.F. Hegla (1770-1831), ta protestancka teza zostanie przekształcona w doktrynę o istnieniu narodów predestynowanych (Urvolk – pranaród Fichtego; Volkgeist Hegla), która, po zlaicyzowaniu tej doktryny w epoce pozytywizmu, przekształciła się w paranaukowy dyskurs o istnieniu rzekomo wyższych i niższych ras ludzkich. To specyficzne środowisko intelektualne spowodowało niezwykłą popularność w Niemczech teorii rasowych Anglika Houstona S. Chamberlaina (1855-1927) i Francuzów Arthura J. de Gobineau (1816-1862) i Georgesa Vacheza de Lapouge’a (1854-1936), którzy przyczynili się do nadaniu rasizmowi volkistowskiemu statusu naukowego i zainteresowania nim przede wszystkim warstw wykształconych społeczeństwa niemieckiego epoki wilhelmiańskiej.

Tymczasem volkizm nie ma z nauką nic wspólnego. Jest ruchem o charakterze neoromantycznym, irracjonalnym, skłaniającym się do panteistycznej, neopogańskiej mistyki „krwi i ziemi” (Blut und Boden). Ideologia „niemieckiej rewolucji, propagowanej przez volkizm, zakładała odrzucenie wszystkich zdobyczy industrializacji i towarzyszącej mu ideologii liberalizmu, poprzez powrót do życia wiejskiego, wzorowanego na przedindustrialnym i przedliberalnym Średniowieczu. Volkizm zaczął się jako ruch działkowców, naturystów, niedzielnych turystów uciekających z miasta do lasu – czyli jego początki są zupełnie niewinne i pozapolityczne. Chodziło o odzyskanie zagubionego mistycznego kontaktu z przyrodą i kosmosem. Volkizm jest panteistyczny – hołduje więc idei religijnej typowej dla zlaicyzowanego luteranizmu – i głosi jedność duszy ludzkiej z otaczającym ją światem. Dusza człowieka jest częścią większej duszy Volku, a ta duszy świata. Dusza Volku kształtowana jest przez krajobraz (Landschaft) i, raz ukształtowana, nie podlega zmianie. Ta rasistowsko-religijna teoria uczy, że cechy narodowe są uzależnione od krajobrazu w jakim ukształtował się naród na początku swoich dziejów. Cechy Żydów ukształtowały się na pustyniach arabskich i dlatego naród ten cechuje się płytkością, jałowością, oschłością; jest pozbawiony głębi i sił twórczych. Jest to odbicie upałów i towarzyszącego mu uczucia bezsensu typowego dla klimatu pustynnego. Wyrazem tego rzekomego spodlenia jest wygląd zewnętrzny Żydów, szczególnie charakterystyczny nos oraz zapach cebuli i czosnku. Odwrotnością takiego klimatu jest klimat Północy, charakteryzujący się bytowaniem w wilgotnych i zimnych lasach Pragermanii, gdzie ludzie z utęsknieniem oglądają słońce – dlatego Niemcy są ludźmi światła (Lichtmenschen). Ich blondwłosy i niebieskie oczy wskazują na czystość duszy (w rzeczywistości wizję, iż Aryjczyk jest niebieskookim blondynem zawdzięczamy volkistowskiemu malarzowi Karlowi Höpnerowi, tworzącemu pod psudonimem „Fidus”). Pragermanie, jako lud osiadły, są z natury zakorzenieni w ziemi; Żydzi, jako pierwotni koczownicy, są ludem naturalnie wykorzenionym o mentalności nomadów; są niezdolni pokochać ojczyznę i zakorzenić się trwale w jakiejkolwiek ziemi. Ich nomadyzm ujawnia się w postaci naturalnej skłonności do kosmopolityzmu.

Dosyć arbitralnie volkiści uznali, że świat liberalny epoki wilhelmiańskiej także jest jałowy, bezbarwny, szary – zupełnie jak pustynie arabskie. Pozwoliło to uznać, że nie jest on wytworem ducha niemieckiego, lecz żydowskiego, co dało asumpt do rozwoju neopogańsko-rasistowskiego antysemityzmu. Żyd był reprezentantem nowoczesnego świata industrialno-liberalnego; jest jego twórcą, produktem i narzędziem. Ideolodzy volkizmu szybko utożsamili Żydów z powstawaniem wielkich miast, procesem industrializacji i narodzin stosunków kapitalistycznych (W.H. Riehl, W. Sombart), a ponieważ stosunki te wytworzyły demokrację, to również ją przypisano Żydom. Niemcy z natury są narodem apolitycznym, przeciwnym polityce i partiom politycznym (T. Mann: Betrachtungen eines Unpolitischen. Berlin 1918). Tej apokalipsie nowoczesności przeciwstawiano wizję tradycyjnego niemieckiego bauera, nie znającego pojęcia zysku, egoizmu i relatywizmu moralnego. Chłop stał się ucieleśnieniem mitu zdrowego moralnie Niemca, walczącego z przybyszem z miasta – czyli zajmującym się handlem Żydem. Niektórzy volkiści opowiadali się za przywróceniem niewolnictwa dla ras niższych, szczególnie Żydów. Niechęć kulturowa i ekonomiczna do Żydów dosyć szybko nabrała charakteru brutalnego. W licznych powieściach volkistowskich Niemcy poczęli mordować swoich żydowskich panów i wyzyskiwaczy, co dało asumpt do przekonania, że rasy walczą ze sobą nie na polu kultury, lecz w siłowej konfrontacji na śmierć i życie.

Volkizm – jako ruch powrotu do korzeni – w jakiś sposób ma charakter konserwatywny. Jednak konserwatyzm ten ma charakter pozorny, gdyż nie ma tu postulatu powrotu do porządku obalonego, lecz do wyimaginowanego, który nigdy nie istniał, a który stanowi przeciwieństwo świata i wartości, które istnieją. W istocie, jest to neoromantyczny ruch kontestacji wszystkich wartości świata mieszczańskiego, liberalnego i konserwatywnego w imię utopii, której nigdy nie było. Pod pozorami konserwatyzmu, zjawisko to ma charakter rewolucyjny, kontestujący, a w sumie, nihilistystyczny. U niektórych ideologów wczesnego volkizmu (P. de Lagarde) pojawia się nawet pomysł stworzenia nowej, monolatrycznej religii niemieckiej, będącej mieszanką wskrzeszonych starogermańskich mitów i chrześcijaństwa. Każdy naród powinien mieć własną, narodową religię, a także własną koncepcję co jest prawdą, a co fałszem. Niektórzy volkiści twierdzili, że niemiecka religia narodowa winna zasymilować chrześcijaństwo, zastępując postać Jezusa Chrystusa niemieckim Volkiem. Inni uważali, że Chrystus nie urodził się w rodzinie żydowskiej, lecz był Germaninem, a Matka Boska jest matką wszystkich plemion germańskich. Eugen Diederichs zapoczątkował coroczne obchody starogermańskich świąt wiążących się z kultem słońca, organizując uroczystości religijne w dniach przesilenia letniego, wychodząc z założenia, iż słońce jest jedynym niemieckim bogiem. Z kultu słońca późniejszy nazizm przejął jego symbol – swastykę. Volkizm odrzuca więc radykalnie wszelką myśl uniwersalistyczną, na rzecz prawd partykularnych o narodowym obliczu, które powstają w czasie rozwoju historycznego. W praktyce oznacza to, że prawda obiektywna jest niepoznawalna lub w ogóle nie istnieje. Ten nihilizm znajdzie wkrótce swojego filozofa, który nada mu formę wysoce intelektualną – mowa tu o Martinie Heideggerze (1889-1976) i jego koncepcji nieistnienia niezmiennego i uniwersalnego „bytu”, na korzyść partykularnego i historycznie zmiennego „bycia”. Heidegger będzie entuzjastą nazizmu.

Volkizm, mimo swojego irracjonalnego charakteru, zdobył status światopoglądu naukowego. Osiągnął to dzięki wykorzystaniu zdobyczy nauki pozytywistycznej, a szczególnie jednego z jej kierunków, zwanego rasowo-antropologicznym, który dokonał pseudonaukowej racjonalizacji teorii rasistowskich. Volkistowskie opowiadania o słońcu, ludach solarnych i ludach pustynnych zostały unaukowione przez badania oparte o najnowocześniejszy pozytywistyczny warsztat, który, jako dogłębnie empiryczny, nakazywał badać człowieka. Badanie to prowadzono z użyciem centymetra, a poddano mu czaszki przedstawicieli różnych ras ludzkich. Cechy przeciętne czaszek przedstawicieli różnych ras połączono z popularnymi stereotypami ufundowanymi na specyficznej kulturze narodów rasy te reprezentujących, przypisując wszystkim semitom cechy żydowskie, aryjczykom cechy europejskiej kultury, a wymyślonym przez volkizm nordykom (rasa taka w rzeczywistości w ogóle nie istnieje), podretuszowane cechy niemieckie. Rzeczywista wartość naukowa tych badań była nikła, a zresztą zawierała w sobie błąd podstawowy: badano przedstawicieli ras, które arbitralnie uznano za czyste, podczas gdy rasy w stanie czystym w ogóle na ziemi nie występują, gdyż przez tysiąclecia dawno się zmieszały pomiędzy sobą. Świadczy o tym fakt, że w badaniach rodowitych Niemców, już po zwycięstwie n. w Niemczech, okazało się, że zaledwie 7% populacji ma cechy czystonordyckie, podczas gdy u Polaków – rzekomo niższych jako Słowianie – było to 13%. Oczywiście, wyniki te zostały utajnione na rozkaz Adolfa Hitlera.

Aż do 1918 roku, volkizm był zabawą, politycznie ruchem marginalnym, raczej hobby niż doktryną. Vokistą był Niemiec jeżdżący w niedzielę na działkę i wystawiający tam kolorowe krasnale na trawie. Dominującym kierunkiem nacjonalizmu był pruski, połączony z monarchią, nacjonalizm państwowy. Upadek cesarstwa w 1918 roku stanowił nowy impuls dla nacjonalizmu, który rozwijał się bez wsparcia, ale i ograniczenia ze strony konserwatywnej monarchii. Nacjonalizm natrafił na niezwykle korzystne dla rozwoju warunki. Po pierwsze, Niemcy były zszokowane porażką w I Wojnie Światowej i panowało powszechne poczucie, że wojna nie została przegrana militarnie, lecz politycznie, na skutek zdrady socjaldemokratów, którzy w XI 1918 roku wywołali rewolucję („cios w plecy”); po drugie, czteroletnia wojna wywołała nastroje szowinistyczne, które nie znalazły spełnienia i przeistoczyły się w nacjonalistyczną frustrację; po trzecie, powstała w wyniku rewolucji listopadowej Republika Weimarska stała w sprzeczności z poglądami politycznymi większości Niemców, o czym świadczy chroniczna niezdolność procedur demokratycznych do wyłonienia większości parlamentarnej akceptującej tę republikę. W sumie łagodne postanowienia Traktatu Wersalskiego wywołały poczucie narodowego upokorzenia. Wszędzie zaczęły wyrastać organizacje nacjonalistyczne, głoszące ideę rewanżu za upokorzenie 1918 roku. W takich warunkach, volkizm z doktryny mitologicznej i hobbystycznej zaczął przekształcać się w ideologię polityczną, co było ułatwione faktem, iż jako jedyny nurt nie był odpowiedzialny za porażkę wojenną, gdyż przed wojną nie miał charakteru ruchu politycznego. Upokorzeni w świecie realnym Niemcy, poczęli szukać recept na bolączki polityczne w mistyce i teozofii rewolucji niemieckiej”, która dawała proste odpowiedzi i bez kłopotu wskazywała winnych.

Volkizm był antykapitalistyczny, ale nie posiadał wypracowanej, alternatywnej doktryny społeczno-ekonomicznej. W okresie międzywojennym połączył się z pewnym typem gospodarki etatystycznej, zwanej popularnie „pruskim socjalizmem. Jego archetypem była zmilitaryzowana gospodarka wojenna lat 1914-18. Szukając alternatywy dla kapitalizmu, nacjonalizm niemiecki znalazł ją w etatyzmie. Powojenny kryzys gospodarczy, a następnie straszliwe skutki Wielkiego Kryzysu (1929-33) zachwiały wiarą w kapitalizm – i tak nigdy nazbyt silnie zakorzenioną w społeczeństwie niemieckim. Etatystyczny socjalizm zaczął być postrzegany jako ustrój „narodowy”, jedyny alternatywny wobec znienawidzonego liberalizmu i budzącego postrach wśród klasy średniej bolszewizmu. Etatyzm likwidował instytucję wolnego rynku – której Niemcy masowo nie akceptowali – ale zachowywał własność prywatną, której mieszczanie nie zamierzali się wyrzec. Etatyzm ten, połączony z upokorzoną porażką wojenną dumą nacjonalistyczną, stworzył ideologiczne podstawy dla ideologii nazizm.

Historia nazizmu

Historia nazizmu łączy się trwale z postacią Adolfa Hitlera (1889-1945), najwybitniejszego polityka ruchu, mającego także pewne skłonności, aby być jego ideologiem (Mein Kampf, t. 1–2 1925–27, wyd. pol. niepełne 1992); wodza (Füherer) III Rzeszy. W 1919 roku, Hitler wstępuje do, liczącej zaledwie 64 członków, Deutsche Arbeitet Partei i przekształca ją w Nationalsozialistische Deutsche Arbeiterpartei (NSDAP). Cztery lata później dochodzi do operetkowej próby puczu w Monachium (1923) zakończonej rozpędzeniem przez wojsko grupki narodowosocjalistycznych puczystów i aresztowaniem Hitlera. Aż do tego czasu NSDAP nie jest ruchem masowym i nie jest znana szerszej publiczności, będąc raczej grupką narwańców zbierających się po monachijskich piwiarniach. Sławę Hitlerowi, a tym samym i ideologii nazizmu przyniósł proces puczystów, który uczynił Hitlera osobą znaną. Skazany na 5 lat więzienia Hitler, napisał w czasie pobytu w zakładzie karnym wzmiankowany Mein Kampf. Po opuszczeniu więzienia, partia była w rozsypce, ale została szybko odbudowana przez Hitlera. Tym niemniej, nadal nie stanowiła poważnej siły politycznej i liczyła ok. 30 tys. członków, a jej wyniki wyborcze były mizerne. Wielki Kryzys l. 1929- 1933 odmienił jej los. Kryzys gospodarczy spowodował załamanie się wszystkich partii liberalno-demokratycznych i SPD. Miliony bezrobotnych lub przerażonych groźbą bezrobocia Niemców poszukiwało cudownej recepty na uzdrowienie gospodarki i, zastępującego brakującego cesarza, męża opatrznościowego, który uratuje ich przed pauperyzacją. Jest to znakomita koniunktura dla ruchów skrajnych: w siłę wyrastają partie antysystemowe: komuniści i naziści.

Thule-gesellschaft emblem.jpg

Populistyczna propaganda nazistowska trafia na podatny grunt. Wbrew obiegowym opiniom, NSDAP nie koncentruje się w tym czasie na antysemityzmie i idei rewanżu. Przeciwnie, skupia się na demagogii socjalnej. NSDAP licytuje się z komunistami wolą reform społecznych, wysokością proponowanych zasiłków i ilością możliwych do stworzenia miejsc pracy. W l. 1929-33 demagogia socjalna jest ważniejsza w propagandzie nazistowskim od elementu nacjonalistycznego, który schodzi na drugi plan. W perspektywie tych lewackich idei ekonomicznych należy także rozpatrywać antysemityzm ówczesnego nazizmu. Żyd – podobnie ja w volkizmie – jest przedstawiany jako synonim kapitalisty, właściciela domu towarowego, bankiera. Antysemityzm jest więc formą ideologii antykapitalistycznej; kapitalizm zostaje utożsamiony z rządami ekonomicznymi żydostwa. To nie rewizja Traktatu Wersalskiego, lecz ta lewicowa społecznie ideologia daje nazizmowi popularność. W szeregi NSDAP masowo wstępują ex-komuniści, a do bojówek hitlerowskich (SA) wstępują całe zorganizowane bojówki komunistyczne, przyszywające na sztandarach emblematy nazistowskie w miejsce sierpa i młota. W tej wojnie na licytowanie się społecznym radykalizmem, NSDAP wygrywa z komunistami. Zwycięstwo ułatwia nazistom internacjonalistyczny charakter komunizmu, który nie był akceptowany przez szerokie kręgi społeczeństwa niemieckiego. Kręgi te wolały głosować na „narodowego” komunistę, jakim jawił się Hitler. Przestudiowawszy tę strategię polityczną, znany niemiecki badacz faszyzmu Ernst Nolte charakteryzuję tę ideologię następująco: Faszyzm to antymarksizm zmierzający do zniszczenia przeciwnika poprzez zbudowanie odmiennej, chociaż zbliżonej ideologii i zastosowanie prawie identycznych i zbliżonych metod, jednakże zawsze w ramach narodowego samostanowienia i niepowtarzalności zjawiska” (E. Nolte: Der Faschismus in seiner Epoche. Action française, Italienischer Faschismus, Nationalsozialismus. München 1979). Hitler umiał jednak także porozumieć się z wielkim kapitałem. W jego kierunku, w l. trzydziestych, wysyła liczne sygnały, że zapowiadanej przez nazistów rewolucji społecznej nie będzie po objęciu władzy.

Czas dojścia do władzy zbliżał się. W 1932 roku, po wyborach do Reichstagu, NSDAP staje się największą partią polityczną Niemiec. W 1933 roku, Hitler zostaje kanclerzem, a po śmierci Paula von Hindenburga (1847-1934) prezydentem (1934), przybierając nieformalny (nigdy nie przyjęty oficjalnie i zgodnie z prawem) tytuł Führera. Hitler dotrzymuje słowa danego wielkiemu kapitałowi i rozprawia się z radykalnym społecznie skrzydłem swojej partii (Noc Długich Noży, 1934), likwidując instytucje wolnorynkowe, ale nie naruszając własności prywatnej. Ochrona tej ostatniej nie dotyczy Żydów, których wyjęto spod ochrony prawnej jaką mieli niemieccy obywatele (Ustawy Norymberskie, 1935). Wkrótce, dzięki korzystnej światowej koniunkturze gospodarczej, Niemcy wychodzą z recesji (co przypisano etatystycznej ekonomii hitlerowskiej). Niemcy odrzucają kolejne klauzule Traktatu Wersalskiego, wprowadzając powszechną służbę wojskową, zakazane bronie (czołgi, lotnictwo), powiększają flotę morską; dokonują remilitaryzacji Nadrenii (1937), Anschlussu Austrii (1938), rozbiorów Czechosłowacji (1939), przyłączenia Kłajpedy (1939), a 1 IX 1939 agresji na Polskę, co było początkiem II Wojny Światowej, w której III Rzesza została pokonana przez światową koalicję państw. Hitler popełnił samobójstwo, a ideologia nazizmu – odpowiedzialna za masowe zbrodnie na ludności cywilnej i obozy koncentracyjne – okryła się niesławą.

Ideologia nazizmu

Nazizm a faszyzm.

Wille.jpg

W świadomości społecznej, kształtowanej przez medialne i szkolne symplifikacje, nazizm traktowany jest jako wzorcowy, wręcz archetypiczny przykład faszyzmu. Tym niemniej, nazizm nie jest faszyzmem typowym, przeciwnie jest wynaturzeniem faszyzmu, swoistą polityczną herezją od faszyzmu, a wedle niektórych badaczy, nawet oddzielną ideologią. Klasyczny faszyzm, taki istniał we Włoszech, Francji, Hiszpanii, Portugalii lub Wielkiej Brytanii, wykazuje znaczące różnice doktrynalne i praktyczne w stosunku do nazizmu. Faszyzm jest to połączenie nacjonalizmu z socjalizmem w postaci państwa totalitarnego. Nazizm nie jest nacjonalistyczny, lecz rasistowski. Rasizm, poza III Rzeszą, nie występuje praktycznie w żadnym z pozostałych faszyzmów, większość z nich nie ma nawet charakteru antysemickiego. W nazizmie zaś rasizm i antysemityzm są esencją ideologii. Żaden z europejskich faszyzmów – poza nazizmem – nie ma charakteru ideologii ludobójczej – nigdzie, poza Niemcami, nie zrodził się pomysł mordowania obcych rasowo grup społecznych. O ile wymordowanych przez nazistów wrogów rasowych i politycznych można liczyć w milionach, o tyle np. w faszyzmie włoskim wykonano wyroki śmierci na zaledwie kilkunastu skazanych za przestępstwa polityczne. Nazizm przedstawia się jako wynaturzenie faszyzmu, który romantyczny nacjonalizm przekształcił w pseudonaukę o rasach, a kult siły w ideologię zbrodniczą. Od klasycznego faszyzmu, nazizm różni także usytuowanie stosunków między partią rządzącą a państwem. W klasycznym faszyzmie, partia jest narzędziem pomocniczym aparatu państwowego; w nazizmie to państwo jest narzędziem partii. W faszyzmie, państwo jest omnipotentne i ingeruje we wszystkie aspekty życia społecznego i gospodarczego, jednak etatyzm faszystowski jest stosunkowo słaby z nazistowskim, gdzie wszechkontrola państwowa zostaje doprowadzona do perfekcji. W porównaniu z nazizmem, faszyzm wydaje się być zaledwie nacjonalistyczną i lewicową społecznie dyktaturą.


Rasizm.

Zdaniem najwybitniejszego współczesnego badacza nazizmu – E. Noltego – esencją tej ideologii jest rasizm i za ojców nazizmu uważa Gobineau i Chamberlaina, wskazując na zupełną nieznajomość przez Hitlera myśli twórców niemieckiego nacjonalizmu, czyli Johanna G. Fichte’go (1762-1814) i Heinricha von Treitschke’go (1834-1896). Historiozofia Hitlera nie jest oparta na idei walki narodów lecz ras, i ma ona charakter „antropologicznej koncepcji historii” (E. Nolte: op.cit), w której zwyciężają narody o większej witalności, które zdobyły „przestrzeń życiową”, niezbędną do zachowania suwerenności (pojmowanej jako ekonomiczna autarkia). Narody niezdolne do jej zdobycia karleją fizycznie, moralnie i intelektualnie, czego dowodzi przykład Żydów – ludu bez państwa, który uległ rasowej degeneracji, jak i Niemców, którzy gnieżdżąc się w środkowej Europie, co raz to bardziej karleją moralnie i fizycznie.

W ideologii nazizmu jedynym absolutem jest rasa (nie Bóg i naród). Zdaniem Hitlera, „My, narodowi socjaliści kochamy i chcemy kochać tylko naszą ojczyznę, i nie tolerujemy żadnego fetyszu poza nią. Znamy tylko jeden interes: volku” (A. Hitler: Reden. München 1933). Umiejscowienie rasy jako absolutu, spycha nazizm na pozycje antychrześcijańskie i antyuniwersalistyczne, czyniąc tę ideologię niezwykle partykularną, której nie może hołdować nikt, kto nie jest rasowo czystym Niemcem - Alfred Rosenberg (1893-1946) pisał: „Dla nas, idealnym przedstawicielem niemieckiej Rzeszy nie jest Karol Wielki, lecz jego wieczny adwersarz – Widukind – wódz Sasów. Święte Imperium Rzymskie Narodu Niemieckiego nie jest poprzednikiem Trzeciej Rzeszy narodowo-socjalistycznej. Widzimy naszych prekursorów raczej we wszelkich rebeliach przeciw temu Imperium, które zachowywało się jak monarchia uniwersalna. Wymieńmy tu Fryderyka II Hohenstaufa, czy też tych, którzy podnieśli bunt przeciw cezaro-papizmowi, jak np. Henryk Lew, Fryderyk-Wilhelm z Brandenburgii, Luter, Hutter, Fryderyk Wielki lub Bismarck. Dziś, cofając się o tysiąclecia, możemy zadeklarować, że jeśli w VIII wieku wódz saski Widukind upadł, to powróci jako zwycięzca, jako Hitler, w wieku XX” (Cyt. za: J. Evola: Le combat national-socialiste pour la vision du monde, w: idem: Essais politiques. Paris 1988).

Zdaniem zwolenników nazizmu jednostki obce rasowo winny zostać usunięte poza wspólnotę, a nawet zlikwidowane fizycznie. Nazizm przewiduje tylko jeden wyjątek, gdy nie-Aryjczyk (Żyd) może zostać uznany za członka wspólnoty rasowej: Ustawy Norymberskie, odbierając Żydom prawa obywatelskie, pozostawiły je dla weteranów frontowych z l. 1914-1918. W praktyce, istnieje jeszcze możliwość tzw. „przezwyciężenia w sobie Żyda”, czyli wykazania, że mimo żydowskich korzeni, osoba czuje się Niemcem. Pojęcie „przezwyciężenia w sobie Żyda” wynika z faktu, że zamieszkali od stuleci w Niemczech Żydzi ulegli znacznej asymilacji i b. dużo Niemców miało ich pośród przodków. Dotyczy to także elity narodowosocjalistycznej, a prawdopodobnie nawet samego Hitlera, który podejrzewał, że może mieć żydowskie korzenie ze strony babci lub dziadka. Możemy przypuszczać, że u ludzi o rasistowskich poglądach budziło to utajone kompleksy i uważali, że muszą się wykazać swoją niemczyzną, np. w postaci zaangażowania w ruch nazistowski lub w fizyczne unicestwienie znienawidzonej rasy. Już w XIX wieku wielu najbardziej znanych niemieckich antysemitów miało takie korzenie (najbardziej znany przykład to K. Marks) i ruch nazistowski kontynuował tę postawę.

Zdaniem nazistów, cała kultura niemiecka uległa „zażydzeniu”. Objawia się ono praktycznie we wszystkich sferach życia, zaczynając od filmu i rozrywki, a kończąc na duchu mieszczańskim (merkantylnym), parlamentaryzmu, demokracji, emancypacji kobiet. Można powiedzieć, iż „zażydzenie” zarzucano wszystkim ideom i instytucjom przeciwnym totalitarnej, nazistowskiej wizji społeczeństwa zamkniętego. „Zażydzony” jest liberalizm, marksizm, a także chrześcijaństwo. Nazizm wytyczał ścisłą linię łączącą Lenina z Mojżeszem, traktowanym jako pierwszy historyczny komunista. Komunizm był uważany jako przedsmak tego, co Żydzi szykują światu aryjskiemu po jego uprzednim intelektualnym ujarzmieniu przez produkt żydowski, jakim jest chrześcijaństwo. Rewolucja narodowo-socjalistyczna jest tu traktowana jako bunt przeciwko władztwu żydowskiemu. Rewolucja ta ma charakter wojny przeciwko wszystkim państwom zdominowanym przez Żydów. Wojna jest więc w nazizmie odpowiednikiem rewolucji w marksizmie – formą wyzwolenia narodu od „zażydzonej” kultury. Pojęcie III Rzeszy, która ma trwać tysiąc lat, nie oznacza bowiem podboju świata przez Nordyków z Niemiec, uwieńczonego tysiącletnim pokojem-hegemonią rasy nordyckiej, lecz wieczną wojnę z całym światem, gdyż celem wojny nie jest zwycięstwo, lecz samo jej prowadzenie, które krzesze z Volku wyższe, heroiczne wartości. Zdaniem Nolte’go, „idea panowania światowego w znaczeniu hitlerowskim nie jest pojmowana jako permanentny, raz ustanowiony pokój, lecz jako chroniczny stan wojny z zapewnioną przewagę Germanii” (E. Nolte: op.cit.).

Nazizm a demokracja

Pozornie, nazizm jest ruchem antydemokratycznym, ponieważ likwiduje instytucje parlamentarne, zastępując ją władzą charyzmatycznej jednostki. W rzeczywistości, nazizm jest ruchem antyparlamentarnym, ale nie antydemokratycznym. Nazizm likwiduje instytucje i procedury parlamentarne, gdyż nie wyrażają one woli niemieckiego Volku, lecz „zażydzonych” elit polityczno-plutokratycznych. Tym niemniej, charyzmatyczny wódz (Führer) nie wywodzi swego panowania z woli Boga lub z historii, lecz z woli ludu (Volku). Nazizm przedstawia się jako prawdziwy wyraziciel woli narodu-rasy, lepiej wyrażający jego aspiracje niż, zniekształcające je, instytucje partyjno-parlamentarne. Charyzma wodza jest niczym innym, jak tylko formą plebiscytarnej aklamacji, co sytuuje nazizm jako ruch typu bonapartystowskiego, czyli taki, gdzie władza przywódcy legitymizowana jest w postaci referendów i innych przejawów demokracji bezpośredniej, którymi w III Rzeszy były właśnie referenda i masowe wiece z udziałem wielusettysięcznych rozentuzjazmowanych mas. Wódz wyraża czystą i nieskażoną wolę ludu, bez pośrednictwa zniekształcających ją instytucji parlamentarnych. Nazizm jest więc formą władzy demokratycznej, lecz antyparlamentarnej, gdzie parlamentaryzm traktowany jest jako forma władzy arystokratycznej (elitarnej). Nazizm to forma demokracji nieliberalnej, skierowanej przeciwko tak tradycyjnym, jak i parlamentarnym elitom władzy. W 1932 roku Hitler o konserwatywnym rządzie von Papena powiedział z plebejską pogardą, iż to są „wspaniali panowie, którzy już z racji urodzenia należą do innego świata” (cyt. za E. Nolte: op.cit.). Hitler bezustannie eksponował swoje plebejskie pochodzenie, nazywał słuchaczy swoimi braćmi i siostrami. Zdaniem wielu badaczy, traktował swoich rodaków zupełnie jak marksista towarzyszy i towarzyszki, przekształcając wspólnotę klasową w rasową, a wroga-burżuazję zastępując Żydami. Cnoty germańskie (heroiczne) tkwią wyłącznie w niższych klasach społecznych, szczególnie aryjskich robotnikach i, nade wszystko, chłopach. Nolte nie waha się uznać go za antyarystokratycznego spadkobiercę Rewolucji Francuskiej i „sukcesora [[|Jean Jacques Rousseau|Rousseau]]” (E. Nolte: op.cit.). Idea homogenicznego narodu-rasy, gdzie wszyscy będą jak trybiki w narodowosocjalistycznej maszynie, będą tak samo wychowywani, będą czytać te same książki, będą tak samo myśleć, to idea homogenicznej, bezpośredniej i demokracji Rousseau, odrzucającej liberalny indywidualizm i arystokratyczny parlamentaryzm. Z tej perspektywy, Hitler wydaje się być ludowym demagogiem, prowadzącym homogeniczną rasowo i intelektualnie masę do walki o zbudowanie swojego wyśnionego raju na ziemi, przeciwko czemu występują wszyscy ludzie „zażydzeni”: stateczni mieszczanie, arystokraci, monarchowie. „Żyd”, w ideologii narodowosocjalistycznej, staje się synonimem członka elity społecznej, który musi zostać unicestwiony przez germańską i plebejską masę. Nazizm jest formą zinstytucjonalizowanej, za pomocą nowoczesnej techniki, ochlokracji, co tłumaczy nienawiść Hitlera do rodowej arystokracji, dynastii Habsburgów i ludzi zamożnych, których wszystkich posądza o „zażydzenie”.

Narodowo-socjalistyczny plakat wyborczy

Ludowo-demagogiczny charakter rządów hitlerowskich prowadził do odrzucenia zasad państwa prawa (Rechtstaat), identyfikowanego z liberalnym (elitarnym) światopoglądem. W nazizmie doszło do radykalnej deprecjacji norm prawnych. Teoretycznie obowiązywała nadal konstytucja weimarska, jednak sama instytucja wodza była jej nie znana. Hitler de jure był tylko prezydentem i kanclerzem, choć wszystkie dokumenty podpisywał jako Führer. Jednak wódz, jako reprezentant woli Volku, nie był skrępowany normami konstytucyjnymi, gdyż oznaczałoby to, iż ponad wolą ludu ustanowione są jakieś bariery. Ochlokracja nie zna zaś żadnych barier ponad wolą większości. W praktyce, najwyższym prawem była wola wodza, poniżej stały rozporządzenia, poniżej ustawy, a dopiero na samym końcu znienawidzona konstytucja weimarska, na którą tak nie zwracano uwagi, że zapomniano ją formalnie odwołać. Wódz – jako ochlokratyczny wyraziciel pragnień ludu – nie zwracał uwagi na normy prawne i uważał, że problematyka ta jest niezrozumiała, co zawarł w znanej formule, że „hańbą jest być prawnikiem” (cyt. za: E. Jędrzejewski: Koncepcja władzy państwowej w Niemczech hitlerowskich, w: „Studia nad Faszyzmem i Zbrodniami Hitlerowskimi”. T. III, 1977). Zdaniem narodowosocjalistycznych prawników, podstawową normą prawną jest niemieckie poczucie moralności i sprawiedliwości, a nie ustawa. W jednej z sentencji Sąd Administracyjny uznał program NSDAP za stojący ponad konstytucją państwa. Odrzucono również prawo rzymskie jako niezgodne z prawem germańskim. To ostatnie rozumiane było woluntarystycznie i stanowiło podstawę do naruszania wszelkich norm prawnych i ustawowych. W istocie była to doprowadzona do absurdu idea racji stanu (interesu narodowego, rasowego), która górowała ponad wszelkimi systemami normatywnymi. Sądy sądziły nie wedle ustaw, lecz tzw. ogólnych zasad (Grundgedanken), co czyniło z sędziego prawodawcę, podobnie jak z urzędnika i stojącego ponad wszystkim i wszystkimi wodza. Zdarzały się przypadki, gdy sądy wydawały wyroki skazujące za czyny, które nie były zakazane przez prawo, lecz godziły w „zasady kierowania państwem” (Staatsführung).

Po umocnieniu się nazizmu jako systemu władzy, stopniowo zanika powoływanie się wodza na wolę Volku, na rzecz suwerenności wodza, której legitymizację stanowi charyzma. Początkowo Hitler jest porównywany do człowieka genialnego, np. Lutra – wyzwoliciela Niemiec spod papieskiej władzy - aby stopniowo doprowadzić do deifikacji Hitlera, porównywanego do Ducha Świętego lub Jezusa Chrystusa.

Program społeczno-ekonomiczny nazizmu

”Niemcy kupują niemieckie produkty spożywcze"

Nazizm – w kwestiach społecznych i gospodarczych – narodził się jako ruch lewicowego protestu przeciwko kapitalizmowi, kojarzonemu z żydowską plutokracją. Jego celem było połączenie politycznego programu rasistowskiego z socjalizmem w ekonomii. W Mein Kampf podstawowym zarzutem stawianym SPD nie jest jej program gospodarczy – bliski nazizmowi – lecz fakt, że czołówka tej partii ma żydowskie pochodzenie. Ten lewicowy charakter nazizmu ukazuje program DAP z 1920 roku – chętnie pomijany przez lewicowych badaczy powojennych. Autorem pierwszych programów był Anton Drexler (1902-1942). Podobnie jak komunizm, pierwotny nazizm zwracał się ku robotnikom, choć słowo „robotnik” miało tu szersze znaczenie niż w ideologii marksistowskiej. Słowo „robotnik” (Arbeiter) wywodzono od słowa „praca“ (Arbeit) i pojęcie „robotnika” oznacza tu „pracującego”, czyli tego, kto coś wytwarza, co pozwala zaliczyć do tego grona tak proletariusza, jak i szefa firmy, ale nie kupca i bankiera – utożsamianych z działalnością bezproduktywną (obrotem), czyli z żydostwem. W praktyce, oznacza to hołdowanie marksistowskiej tezie, że zysk pochodzi wyłącznie z pracy a zysk z obrotu jest formą przywłaszczenia sobie wartości dodatkowej. Pierwsze programy nazistowiskie akcentowały swój sprzeciw wobec wielkiego kapitału i poparcie dla drobnych firm i rzemiosła. Domagano się ustawowego ograniczenia maksymalnych zarobków w wysokości 10.000 marek rocznie i udziału robotników w zarządzaniu przedsiębiorstwami; każdy robotnik wykwalifikowany miał uzyskać szlachectwo; postulowano zniesienie „panowania renty”, czyli upaństwowienie banków i dużych wkładów oszczędnościowych; wprowadzenia systemu opieki społecznej nad starymi, niedołężnymi i bezrobotnymi; wprowadzenia państwowego szkolnictwa na koszt państwa dla ubogich dzieci (łącznie ze studiami wyższymi); regulowania przez państwo maksymalnych cen niektórych produktów (w postaci obniżenia cen przy utrzymaniu wysokości zarobków); zakaz swobodnego handlu ziemią (kojarzonego ze spekulacją); przymusowej parcelacji wielkiej własności ziemskiej. Nie postulowano jednak otwartej nacjonalizacji fabryk, a jedynie roztoczenia nad nimi opieki państwa, co zapowiadało politykę etatystyczną. Nic dziwnego, że pierwsze organizacje nazistowskie (DAP) zaliczane były do partii robotniczych i lewicowych, a prawicowa prasa niemiecka jeszcze w 1928 roku zaliczała NSDAP do organizacji o profilu marksistowskim. Pierwotny nazizm sytuuje się blisko tzw. ŕ narodowego bolszewizmu, niektórzy badacze twierdzą nawet, że jest jego wyrazem.

Hitler, po dojściu do władzy, nie zrealizował tego lewackiego programu, idąc na liczne ustępstwa względem klasy średniej i elit finansowych. Spowodowało to sprzeciw lewicy nazistowskiej, która uznała, że rewolucja dokonała się jedynie połowicznie, tzn. jedynie w sferze politycznej (narodowej) i winna być kontynuowana w sferze społeczno-ekonomicznej. Po Nocy Długich Noży (1934) lewica partyjna zostaje jednak rozbita i rewolucja społeczna nie została przeprowadzona. Nazizm nie wypracował skonkretyzowanego programu społeczno-gospodarczego po odejściu od swoich lewackich postulatów, kierując się tu swoistym pragmatyzmem i potrzebami chwili. Nazizm, w praktyce, nie naruszył własnościowego status quo (za wyjątkiem własności żydowskiej), zniszczył jednak stosunki kapitalistyczne poprzez zastąpienie mechanizmu rynkowego przez praktyki etatystyczne dziejące się pod pozorami ŕ korporacjonizmu. Uznając zasadę własności prywatnej, zniweczył prawo jej swobodnego użytkowania, przekształcając właścicieli własności w jej użytkowników, którym państwo udziela rodzaju koncesji na użytkowanie ich własności.

Rozwój ideologii nazizmu był niezwykle krótki i zakończył się, teoretycznie, wraz z jego upadkiem w 1945 roku, a w praktyce już wcześniej, gdyż ok. roku 1939, gdyż warunki wojenne nie sprzyjały prowadzeniu refleksji politycznej i doktrynalnej. Nazizm wytworzył w miarę zwartą ideologię jako partia dążąca do władzy i możemy ją scharakteryzować jako ideologię totalitarną o charakterze nacjonalistyczno-lewicowym. Po przejęciu władzy w 1933 roku, pragmatyka władzy spowodowała zarzucenie realizacji radykalnych zamierzeń. Na to miejsce nie stworzono ideologii NSDAP jako partii rządzącej.

Autor
Adam Wielomski

Bibliografia

  • „Studia nad Faszyzmem i Zbrodniami Hitlerowskimi“. T. I-XXVI (1975-2003)
  • E. Nolte: Der Faschismus in seiner Epoche. Action française, Italienischer Faschismus, Nationalsozialismus. München 1979
  • R. Grunberger: Historia społeczna Trzeciej Rzeszy. Warszawa 1994
  • M. Maciejewski: Ruch i ideologia narodowych socjalistów w Republice Weimarskiej. Warszawa-Wrocław 1985
  • F. Ryszka: Państwo stanu wyjątkowego: rzecz o systemie państwa i prawa Trzeciej Rzeszy. Warszawa 1985
  • H. Orłowski: Nazizm, Trzecia Rzesza a procesy modernizacji. Poznań 2000
Osobiste