Nacjonalizm
From Metapedia
Spis treści |
[edytuj] Definicja
Nacjonalizm (fr. nationalisme, ang. nationalism, z łac. natio – naród) – przejaw egzystencji narodu, mający charakter narodotwórczy lub narodopochodny.
Pierwotnie termin “n.” łączył 2 równorzędne tradycje znaczeniowe: ang. i franc.; samo wyrażenie miało proweniencję brytyjską; w języku ang. przymiotnik nationalist (nacjonalistyczny) wystąpił najwcześniej (1715). Na obszarze anglojęzycznym znaczenie “nacjonalizm” szybko się ustabilizowało, jako określenie wszelkich przejawów narodowej świadomości. We Francji termin nationalisme (nacjonalizm) pojawił się dopiero po koniec XVIII w., jako określenie nadmiernego patriotyzmu jakobińskiego.W następnych latach był stosowany sporadycznie i miał niejasne znaczenie. Upowszechnił się dopiero pod koniec XIX w., jednak w 3 wariantach znaczeniowych zaczerpniętych z języka mówionego:
- pejoratywne wyrażenie piętnujące skrajne formy patriotyzmu.
- wyrażenie roszczeń rewindykacyjnych podbitego narodu, dążącego do odzyskania niepodległości.
- etykieta i myśl przewodnia radykalnie prawicowych grup politycznych.
Współcześnie wszelkie pozytywne stanowiska wobec narodu próbuje się zlokalizować w zakresie szeroko pojętego nacjonalizmu; praktyka ta wyróżnia zwł. literaturę Anglosasów. Przez n. rozumie się: proces kształtowania się narodu, ruch nar., stan świadomości nar., ideę państwa nar. i dążenie do jej realizacji, zasadę konwergencji jednostki polit. i jednostki nar., system poglądów dotyczący narodu i stosunków między narodami, postawę wobec własnego narodu i innych.
Wzorce ang. powodują krytykę pol. praktyki językowej: “W Polsce (...) obowiązuje język antynacjonalistycznej publicystyki, narzucającej używanie terminu nacjonalizm w znaczeniu sztucznie zawężonym i zabarwionym pejoratywnie. Nacjonalizm tak pojęty przeciwstawiany jest oczywiście patriotyzmowi” (A. Walicki). W celu uniknięcia jednostronnych rozstrzygnięć prowadzi się równoległe badania zarówno obcojęzycznych źródeł na temat nacjonalizmu, jak i wielowiekowego dorobku pol. myśli nar.: “Można też wskazać poważne publikacje angielskie, w których nacjonalizm jest otwarcie charakteryzowany jako zwyrodniała forma poczucia narodowego... Słowem, anglosaskie praktyki terminologiczne... nie są tak zasadniczo odmienne od naszych praktyk...” (J. Jedlicki, Nacjonalizm, patriotyzm i inicjacja kulturowa, “Znak”, 59/1997 nr 502).
[edytuj] Nacjonalizm jako czynnik narodotwórczy.
Naród jawi się jako pochodna nacjonalizm (narodotwórczej ideologii polit.), zazwyczaj państwo; naród wykazuje wtedy cechy artefaktu, wynalazku, a nawet inżynierii społ., jest bardziej skutkiem społ. rewolucji, niż ewolucji; jako uzasadnienie ideologii narodotwórczej wskazuje się hipotezę, że ani społ. natura człowieka, ani takie cechy ludzkiej społeczności, jak język, obyczaje, przynależność terytorialna, czy typ fiz., same w sobie nie prowadzą jeszcze do narodowości, lecz stają się jedynie wstępnym materiałem do obróbki, czyli do zorganizowania i do uczynienia znaczącym.
Konstrukcja narodu, wpisana w proces dostosowania ludności do ideol. wizji społeczeństwa, przebiega wg apriorycznego projektu; z reguły w społeczeństwach współcz. państw występuje pluralizm światopoglądowy, co powoduje, iż ich członkowie są zwolennikami różnych zapatrywań na temat życia zbiorowego; stąd taka sytuacja wymaga zaangażowania ideologów i polityków, którzy najpierw określają do jakich celów naród powinien dążyć i tworzą jego własny model. Generalnie ideologia nar. respektuje potrójną zasadę: selekcji (dokonując doboru członków społeczeństwa), integracji (jednocząc tych, których wybiera) i edukacji (prowadząc praktykę wychowania nar.); realizację tego przedsięwzięcia powierza się specjalistom od propagandy, którzy z kolei opracowują techniki upowszechniania świadomości i solidarności nar., a następnie zabiegają o to, aby projekt został zaakceptowany przez możliwie największą część ogółu populacji; model nowego narodu posiada strukturę selektywnie dobranych elementów kultury i obejmuje system idei i znaków, sposobów zachowania i komunikowania; celem ideologii narodotwórczej jest zastąpienie nią aktualnie istniejących kultur lokalnych; optymalnym efektem jej działania jest powstanie anonimowej, apersonalnej, zatomizowanej zbiorowości jednostek, które jednoczy jedynie spreparowana świadomość narodowa.
Konstrukcja narodu nie odbywa się w dziejowej próżni; odnosi się przeważnie do konkretnej zbiorowości, zespolonej wcześniej przez fakt podlegania tej samej władzy polit. lub przez fakt należenia w większości do tej samej zbiorowości etnicznej; nacjonalizm jako ideologia narodotwórcza zazwyczaj charakteryzuje się swobodnym stosunkiem do dziedzictwa kulturowego; budując nowy naród, może się do niego odwoływać, ale może je również po prostu stworzyć, dokonując kompilacji lub całkowicie reinterpretując stosownie do swoich aktualnych potrzeb; oznacza to, że równie dobrze może przebiegać bez uwzględnienia faktycznego dorobku przeszłości; twierdzi się wprost, iż, “rolą nacjonalistów jest (...) ponowne odkrycie i ponowna interpretacja wspólnej przeszłości, aby odtworzyć wspólnotę. Zadanie to jest rzeczywiście selektywne (...). Ich interpretacja musi współbrzmieć nie tylko z ideologicznymi żądaniami nacjonalizmu, ale i z naukowymi dowodami, zdaniem ludu i wzorem poszczególnych etnohistorii” (A.D. Smith, Gastronomy or geology? The role of nationalism in the reconstruction of nations, “Nations and Nationalism”, 1/1995 nr 1). Zastana świadomość wspólnych dóbr czy też aktualne poczynania grup społ. stają się ideol. tworzywem dla elit w zawodach o polit. władzę i ekonom. przewagę; zwł. czas dramatycznych przemian modernizacyjnych w społeczeństwach postindustrialnych jest dobrą sposobnością takiego oddziaływania; stąd zazwyczaj funkcjonują ideologie narodotwórcze, które świadomie apelują do polit., kulturowych czy nawet gosp. doświadczeń danej populacji. Pomimo tych odniesień, narody pozostają w cieniu dominującej wyraźnie współcz. idei polit. W konsekwencji ideologia polit. zawłaszcza, pozostającą dotychczas w kompetencji poszczególnych społeczności etno-pochodnych, całą sferę kultury, której głównym zadaniem jest odtąd wzmacnianie struktur administracyjno-politycznych.
Wskutek skomplikowanego procesu ideologicznego “wyprodukowany” naród staje się wyraźnie bytem świadomościowym. “Naród jest to zatem wyobrażeniowa wspólnota ludzi wyznających tę samą kulturę narodową, wytworzoną w ramach inspirowanych ideologią nacjonalistyczną ruchów społecznych, której istotą są mity nacjonalistyczne, celem zaś – realizowana przez daną grupę społeczną przez szerzenie ideologii nacjonalistycznej – tendencja do zdobycia lub utrzymania władzy politycznej” (K.J. Brozi, Antropologia wartości. Kategoria standardu kulturowego w badaniach nad wartościami, Lublin 1994). Proces konstruowania istoty narodu ideologicznego posiada 2 czynniki konstytutywne:
- spontaniczne narastanie poczucia wspólnoty w zakresie danej populacji
- świadome i celowe zaangażowanie elit intelektualnych. Rezultatem działania polit. ideologii narodotwórczej jest więc powstanie sztucznego, apriorycznego tworu społ., opatrzonego nazwą “narodu”.
Zakres ludności objętej projektem nacjonalizmu, czyli adresat danej ideologii narodotwórczej, zależy wyłącznie od ambicji ideologów; np. z programowego dokumentu ruchu paneuropejskiego z 1923 wynika, że idea stworzenia narodu europejskiego nie była jeszcze docelowa; naród europ. miał być jednym z etapów na drodze do nar. organizacji globalnej; stąd wizja narodu obejmującego cały ludzki glob może stać się wyzwaniem dla n., jako ideologii narodotwórczej; jej zakres zależałby w tym przypadku od efektywności jej instrumentów, np. od kondycji struktury polit. Naród ideologiczny jest zatem niekoniecznie formą społ. partykularyzmu i dlatego nie ma tu sprzeczności w pojęciu “narodu”, jako np. ogółu obywateli stanów zjednoczonych świata.
W tym kontekście, w projektach nowej supernarodowej struktury, stanowisko wobec narodów nie ideo-pochodnych, ale etno-pochodnych, jest ambiwalentne; z jednej strony narody te są przedmiotem podziwu, ze względu na znamionującą je cechę jedności, z drugiej jawią się jako przedmiot zagrożenia, z uwagi na konfliktogenny charakter etnocentryzmu, co pośrednio uzasadnia konieczność ucieczki ludzkości w ponadnarodową strukturę polityczną.
Najczęściej naród jako pochodna nacjonalizmu jawi się jako wspólnota wyobrażona, pochodna inżynierii społ., jako efekt działania ideologii scentralizowanych struktur biurokratycznych, uwieńczony przyjęciem konstytucji, czyli uniwersalnych zasad demokratycznych; stworzenie narodu przy użyciu możliwości, jakie daje państwo, może być rezultatem wniosku nielicznego grona decydentów; ideologicznie spreparowana wola grupy ludzi, dotycząca utworzenia państwa lub jego trwania, stanowi o przemianie danej populacji w naród; skutkiem tego naród jako społeczność ideol., stanowiący korelat obywatelskiej świadomości jednostkowej, zastępuje naród rozumiany jako zwieńczenie naturalnego procesu ewolucji społ.; odtąd naczelną właściwością społeczności nar. nie jest już kultura nar., lecz nar. ideologia, czyli wypadkowa wielu kultur, pluralizm kultur, wielość tradycji i tzw. “światów przeżywanych”.
Koncepcja narodu jako pochodnej n. ujawnia poważne mankamenty; największym z nich jest uderzenie w status człowieka jako osoby, pozbawienie go właściwej mu potencjalności i transcendencji; jako pochodna ideologii narodotwórczej, naród jawi się jako wypadkowa indywidualnej niedojrzałości osobowościowej i zorganizowanego idealizmu filoz., czyli jako efekt dostosowania świadomości konkretnego człowieka do zareklamowanego projektu; uzyskaną w ten sposób narodowość można określić mianem projekcji, która wykorzystując realną potrzebę indywidualnej niezależności, doprowadza do jej utraty na rzecz wszechogarniającej ideologii, będącej iluzorycznym synonimem ochrony i bezpieczeństwa; w konsekwencji n. jako ideologia narodotwórcza wyraźnie kwestionuje rzeczywisty charakter społeczeństwa, dążąc do sprawowania nad nim ścisłej kontroli, a nawet do jego całkowitego zniszczenia. Ostatecznie naród jako pochodna n. jawi się jako pochodna mistyfikacji.
[edytuj] Nacjonalizm jako przejaw istnienia narodu
W tym aspekcie naród jest źródłem nacjonalizmu; wyróżnia się tu n. umiarkowany i skrajny (agresywny).
[edytuj] Nacjonalizm umiarkowany
Jest utożsamiany z patriotyzmem; uważa się go bowiem za stymulator poczucia ludzkiej godności i potrzeby życia we wspólnocie; stanowi też fundament nowoczesnego społeczeństwa obywatelskiego. “Nacjonalizm pozytywny, tj. umiarkowany i etycznie niekwestionowalny, oznacza: dumę ze swego narodowego pochodzenia, miłość ojczyzny, szacunek dla własnej historii, rozwój narodowej kultury itd. Taki nacjonalizm może łączyć się z chrześcijańską ideą miłości bliźniego” (S. Kowalczyk) Zwolennicy tego stanowiska powołują się m.in. na wypowiedź o. J.M.Bocheńskiego, który pod koniec XX w. przyznał, iż “to, co dzisiaj nazywam patriotyzmem, w latach trzydziestych określałem jako chrześcijański (katolicki) nacjonalizm” ; jednak utrzymywanie na tej podstawie, że są to pojęcia synonimiczne, jest wyraźnym nadużyciem; jeśli bowiem nacjonalizm umiarkowany oznacza postawę solidarności i identyfikacji z własnym narodem i jego kulturą, celem zapewnienia wolności własnemu narodowi, przy jednoczesnym poszanowaniu wolności innych narodów, to tym samym ingeruje w zakres patriotyzmu; patriotyzm bowiem – “pojęcie od nacjonalizmu o wiek cały starsze i nie nacechowane związkiem z jedną ideologią” (Jedlicki, dz. cyt.) – powszechnie oznacza miłość do ojczyzny, a zatem zarówno miłość do własnego narodu i jego kultury, jak też miłość do ziemi, którą dany naród zamieszkuje. Wg św. Tomasza z Akwinu, do istotnych elementów ojczyzny “należy zaliczyć ziemię, obszar oraz ludzi, bądź jako poszczególne jednostki, bądź też jako społeczność” (J. Kowalczyk). Również współcześnie ojczyzna to “w pierwszej kolejności najbliżsi ludzie, czyli naród. Ojczyzna to także całe dziedzictwo kulturowe, które powstało dzięki pracy i trudowi minionych pokoleń na umiłowanej i własnej ziemi” (P. Skrzydlewski, Polityka w cywilizacji łacińskiej, Lublin 2002).
Jeśli desygnatem nazwy “nacjonalizm umiarkowany” będą wspomniane związki z narodem, to automatycznie desygnat nazwy “patriotyzm” ograniczy się jedynie do określonych związków z ziemią. W konsekwencji np. polskim patriotą mógłby zostać ktokolwiek, pod jednym warunkiem: miłości do ziemi, którą zamieszkują Polacy – byłaby to raczej karykatura patriotyzmu. Podobnie, jak ;;“nie ma ojczyzny bez narodu”;; (U. Schrade, Problem Narodu i Ojczyzny w ujęciu J. Woronieckiego i I.M. Bocheńskiego, “Arcana”, 2000 nr 3/33), tak bez narodu nie ma też patriotyzmu. Analiza pojęcia patriotyzmu wykazuje więc redundancję terminu ;;“nacjonalizm umiarkowany”;;, wykluczając tym samym możliwość jego akceptacji w zaprezentowanym rozumieniu.
[edytuj] Nacjonalizm skrajny
(agresywny) Jest uważany za wynaturzenie patriotyzmu, bywa nazywany szowinizmem; oznacza nie tyle solidarność z własnym narodem i służbę jego interesom (oikofilia), co przewartościowanie własnego narodu i faktyczny jego kult (oikolatria), któremu towarzyszy skłonność do deprecjacji innych narodów i dążenie do podporządkowania ich sobie (egoizm narodowy). Opiera się na przekonaniu, że między narodami toczy się nieustanna walka; u jego podstaw znajduje się pogląd, że poszczególne narody nie są równowartościowe, lecz istnieje między nimi hierarchia, w której własny naród albo już znajduje się na jej szczycie, albo ma predyspozycje i obowiązek, by tam się znaleźć. “Każdy nacjonalizm jest zawsze postawą, która w jawny czy ukryty sposób, czyni z narodu wartość absolutną” (K. Górski, Nacjonalizm a katolicyzm, Kraków 1934).
Myśliciele niem., jak J.G. Fichte i F.C. von Savigny pod wpływem impulsu urażonej dumy narodowej, na skutek militarnych klęsk poniesionych przez wojska niem. w wojnach napoleońskich, utworzyli koncepcję interpretującą naród jako byt duchowy, budzący się do świadomego życia. To nie ludzie, lecz właśnie ewoluujący duch narodu miał determinować wszelkie przemiany społeczne; same narody, choć składały się z ludzi, miały podlegać jedynie szczególnemu określonemu prawu immanentnego rozwoju czynnika boskości; naród jako przejaw substancji duchowej został przyporządkowany nie tyle do jednostki ludzkiej, ile do całej ludzkości.
Podejmując na kartach Mów do narodu niemieckiego (1808) problem hist. rozwoju rodzaju ludzkiego, Fichte wskazał na wspólnotę nar. jako jednostkę, będącą podstawową siłą napędową w procesie powszechnego doskonalenia; niestety ludzkość znajdująca się na drogach postępu, wg niego, wykazywała niejednorodny rozwój, czego przyczyną był nie tylko ilościowy, ale i jakościowy pluralizm jednostek nar.; jak w każdej wielości, tak również w wielości narodów musiała znajdować się jednostka najdoskonalsza, najdoskonalszy naród, który na danym etapie historii najlepiej realizował cele ludzkości; taki właśnie naród otrzymał miano “narodu normalnego”; tym samym “droga do nowej kategorii, jaką w romantyzmie stała się narodowość, a następnie do potyczek, który z narodów najlepiej wyraża sens dziejów, została otwarta” (A. Lazari, Czy Moskwa będzie Trzecim Rzymem? Studia o nacjonalizmie rosyjskim, Katowice 1996). Konsekwentnie był postrzegany jako jedyny środek do realizacji wszystkich zadań ludzkości i z konieczności stał się wychowawcą reszty narodów, stał się odpowiedzialny za krzewienie kultury nawet poprzez walkę.
Fichte nie zatrzymał się na wypracowaniu koncepcji narodu idealnego; jego kolejnym krokiem było stwierdzenie, że to niem. naród jest najczystszą rasą, a niem. język jest najdoskonalszy i że w niem. reformacji religia osiągnęła swoje optimum, wreszcie że to w niem. filozofii ludzki umysł wspiął się na wyżyny swoich możliwości. Wtórowali Fichtemu inni myśliciele (m.in. E. Arndt i F.L. Jahn), dowodząc wyjątkowej jakości już nie tylko niem. rasy i języka, ale także niem. folkloru i obyczaju.
Nacjonalizm skrajny implikuje więc tezę, iż własny naród, którego dobro jest dobrem najwyższym, ma zadanie kierować się wyłącznie własnym interesem i realizować go za pomocą wszelkich skutecznych środków. Koncepcja ta jest ideol. usprawiedliwieniem przemocy, którą jeden naród stosuje wobec pozostałych, co skutkuje pozbawieniem innych narodów wszelkich praw. “W razie niemożności pogodzenia potrzeb organizmu, którego ja jestem cząstką, z celami innych grup, nie ma innego wyboru jak zmusić, jeśli trzeba siłą, te grupy do ustąpienia. Usuwanie przeszkód jest konieczne, o ile moja grupa – nazwijmy ją narodem – ma swobodnie urzeczywistniać swoją prawdziwą naturę. Niczemu, co wchodzi w kolizję z moim, czy mojego narodu najwyższym celem, nie może być przypisana równa temu celowi wartość” (I. Berlin, Nationalism. Past Neglect and present Power, w: tenże, Against the Current. Essays in the History of Ideas, London 1980).
[edytuj] Historia i polityczne przeobrażenia nacjonalizmu.
Przed badaczami n. staje wieczny problem zaliczenia go jako jednej z nowoczesnych doktryn lub ideologii i umieszczenie na linii lewica-prawica. Nacjonalizm nie stanowi bowiem samodzielnej ideologii lub filozofii politycznej, ponieważ nie daje pełnej wizji świata. Nakazuje jedynie „wybić się na niepodległość” lub odnosić wszelkie działania polityczne do interesu narodowego. Postulat irredentystyczny nie niesie ze sobą żadnej wizji przyszłego państwa, nie przesądza o jego ustroju politycznym i społecznym, co dobrze obrazuje maksyma księcia A. J. Czartoryskiego „najpierw być, potem jak być”. Nacjonalizm pojęty jako obrona interesu narodowego może także być definiowany rozmaicie, nawet sprzecznie. Fakt, iż ktoś przedstawia się nam jako nacjonalista nie mówi nam nic o jego koncepcjach ustrojowych (może równie dobrze być radykalnym demokratą jak i monarchistą) czy społecznych (może być zwolennikiem socjalizmu, jak i wolnego rynku, w zależności od tego, który z systemów postrzega jako najlepszy dla narodu). Historia zna nacjonalistów będących socjalistami (M. Barrès), liberałami (M. Weber), konserwatystami (Ch. Maurras), faszystami (B. Mussolini), nawet anarchistami (nacjonaliści katalońscy). Nacjonalizm, pisze K. Symmons-Symonolewicz, nie stanowi „opracowanego systemu teorii socjo-ekonomicznej (...) nie jest ideologią kompletną, lecz specyficzną zasadą ludzkiej samoidentyfikacji” (K. Symmons-Symonolewicz: Nationalist Movements: a Comparative View. Meadville 1970). P. Alter stwierdza, że n. „może znaczyć emancypację (polityczną – A.W.), może znaczyć podporządkowanie (...) nacjonalizm jako taki nie istnieje, ale jest mnogość wyrazów nacjonalizmu. Innymi słowy, lepiej mówić o nacjonalizmach niż o nacjonalizmie” (P. Alter: Nationalism. London 1989).
Nacjonalizm nie powinien być – a często tak się dzieje – traktowany jako samodzielna ideologia polityczna, gdyż każe on rozpatrywać wszystkie dziedziny życia politycznego i społecznego przez pryzmat dobra narodu, ale pozostawia jego zwolennikom całkowitą swobodę uznania które metody, ustroje i systemy dobru temu służą. Pomimo obiegowych opinii, n. nie może być traktowany jako ideologia, a jedynie jako przymiotnik do innej ideologii lub doktryny, dlatego można mówić np. o narodowym socjalizmie, narodowym liberalizmie, narodowym konserwatyzmie – we wszystkich tych przypadkach „narodowy”występuje jako przymiotnik dopełniający całościową wizję świata (ideologię lub filozofię polityczną). Mass-media ukształtowały w nas intuicyjne skojarzenie nacjonalizmu z doktrynami prawicowymi, jednak ta zbitka pojęciowa nie jest słuszna, a historycznie wręcz nieprawdziwa.
Chronologicznie, pierwszą formą nacjonalizmu jest, przyjmując terminologię przywoływanego P. Altera, „nacjonalizm Risorgiemento” (jakobiński), którego ojczyzną jest Francja, a który należy powiązać z wybuchem Wielkiej Rewolucji. Hasła 1789 stanowiły dziwaczny melanż internacjonalizmu i nacjonalizmu. Rewolucja wybuchła bowiem pod hasłami braterstwa (Fraternité). Braterstwo to było rozumiane dwojako:
- jako hasło kosmopolityczne, skierowane do sąsiednich narodów, wywieszane na sztandarach rewolucyjnych wojsk francuskich (Wszyscy ludzie wolni są braćmi)
- jako teza, że wszyscy Francuzi są braćmi, czyli nie ma już więcej stanów społecznych, a ci, którzy nie są Stanem Trzecim (arystokracja), nie są częścią Narodu. Emanuel Sieyès odsyłał szlachtę „do lasów Frankonii”, utożsamiając Francuzów z potomkami Gallo-rzymian (Cyt. za: J. Plumyène: Les nations romantiques. Histoire du nationalisme. Le XIXe siècle. Paris 1979). W znaczeniu tym, braterstwo ma charakter wewnątrzfrancuski, co stanowi już tezę nacjonalistyczną.
Propaganda rewolucyjna, kierowana za granicę, podnosiła hasła kosmopolityczne, ogłaszając wielką wojnę przyjaciół wolności z jej wrogami – królami. Jednak już w 1792, internacjonalistyczna Republika, w obliczu zagrożenia przez armie sąsiadów, wydaje słynny manifest Ojczyzna w niebezpieczeństwie, gdzie, w imię haseł patriotycznych, wzywa się naród do walki z zagraniczną interwencją identyfikowaną ideologicznie z „reakcją”. Rozumowanie rewolucjonistów było następujące: skoro narody Europy nie chcą przyjąć idei Rewolucji i zbrojnie walczą z rewolucyjnymi armiami, to znaczy, że wszystkie narody, poza francuskim, nie dorosły do idei Rewolucji, są ciemne i zabobonne. Misją narodu francuskiego jest je podbić i siłą zmusić do postępu. Paryż staje się, w rewolucyjnym micie politycznym, centrum postępu i wolności, z którego wychodzą krucjaty przeciwko „tyranom”. Francja zostaje utożsamiona z tym, co rewolucyjne: demokracją, [[|republika|republiką]], prawami człowieka, równością, antyklerykalizmem. Konsekwentnie, zagranicę utożsamiono z kontrrewolucją i to do tego stopnia, że nie tylko Maria Antonina, jako „Austriaczka” stała się synonimem zdrady, ale nawet jej mąż Ludwik XVI – rodowity Francuz - został uznany za „zagranicznego wroga”. Przeciwko zagranicznej kontrrewolucji, rewolucjoniści ogłaszają wojnę narodową, utożsamiając tym samym francuski nacjonalizm z obroną wartości republikańskich.
Istotą nacjonalizmu jakobińskiego, który łączy n. z procesem demokratyzacji, jest nowa forma legitymizacji władzy. Republikańska nauka o państwie przestaje odwoływać się do jego Boskiego pochodzenia. Opatrznościowa geneza władzy staje się synonimem kontrrewolucji. Nacjonalizm, czerpie prawomocność państwa z woli suwerennego ludu. Klasyk badań nad n., H. Kohn pisze: „powstanie nacjonalizmu jest ściśle związane z początkami idei suwerenności ludu” i ideą, że władza nie opiera się „na boskiej woli lub dziedzicznych prawach” (H. Kohn: Nationalism. [w:] International Encyclopedia of the Social Sciences, t. XI. B.m.w. 1968). Nacjonaliści rewolucyjni (min. M. Robespierre) są uczniami J.J. Rousseau, którzy pojęcie suwerennego ludu (peuple) z „Umowy społecznej” przenoszą na suwerenny naród, Rewolucja francuska tworzy pojęcie nowoczesnego narodu, które łączy się z republikanizmem, laicyzmem i demokracją.
Aż do drugiej połowy XIXw. nie wyobrażano sobie nacjonalizmu innego, niźli egalitarny, humanistyczny i nie będący w sprzeczności z ideałami rewolucyjnymi. We Francji, literacką i historyczną formę takiemu nacjonalizmowi nadali J. Michelet, E. Quinet i V. Hugo; we Włoszech idee podobne znajdziemy u G. Mazzini’ego. W ich interpretacji, n. łączy się z zasadą demokratyczną i antymonarchiczną, z obroną republiki przed europejskimi monarchiami, z legendą napoleońską. Francja miała dostać misję wyzwalania narodów świata z tyrani i niesienia pochodni wolności i demokracji. Historia zostaje ujęta w eschatologiczną konfrontację sił wolności i tyranii. Tym pierwszym przewodzi Francja, która zajęła miejsce Rzymu w misyjnej akcji postępu ludzkości. Francja zostaje utożsamiona z demokracją. Idea patrioty-antydemokraty jest, dla Mazzini’ego czy Micheleta, niewyobrażalna. Nacjonalizm ten ma pewne zabarwienie religijne: pojawia się przekonanie, że wolność i równość wywodzą się z chrześcijaństwa, a w związku z tym, Rewolucja Francuska jest dopełnieniem się Chrystusowego posłannictwa. Idee te podpierane są koncepcjami F. de La Mennais’go i mesjanizmem A. Mickiewicza, a wola ludu nabiera powagi głosu Boga. Nacjonalizm ten jest do bogatych nastawiony niechętnie. Mistycyzm rewolucyjny dostrzegany jest jedynie pośród ubogich przedmieść; tylko ubodzy kochają ojczyznę i demokrację bezinteresownie. Demokracja nie jest tu pojmowana jako rządy ogółu, lecz władza niższych (patriotycznych) warstw społecznych. Lud, w imię walki o demokrację, uzyskuje prawo do popełnienia wszelkich zbrodni politycznych. Masy, jako głos Boga, nie mogą bowiem czynić źle. Za ostatniego n.-jakobina uważany jest G. Clemenceau.
Drugą fazą n., wedle przywoływanego już P. Altera, jest „nacjonalizm integralny”. Wiosna Ludów (1848) jest postrzegana jako przełom w historii n. Mimo że była klęską n. demokratycznego z jego ideą prawa ludów do samostanowienia o swoich granicach i formach władzy, to w ciągu kilkunastu lat demokraci o poglądach n. (liberałowie) doszli do władzy w wielu krajach europejskich. Działo się to za pomocą obalenia tradycyjnych form władzy (Francja) lub w sojuszu liberalnych nacjonalistów z monarchią (Niemcy). Doświadczenie władzy w znaczący sposób zmienia myślenie nacjonalistyczne. Narodowi romantycy-demokraci głosili konglomerat często sprzecznych wewnętrznie idei (np. idea wspólnoty narodowej i uniwersalnych praw człowieka; monoidei narodowej i tolerancji). Zdobycie władzy wymuszało albo stworzenie postulowanej przez n. homogenicznej wspólnoty narodowej, wykluczającej rozwiązania indywidualistyczne (liberalne), albo państwa liberalno-demokratycznego, którego narodowy charakter tkwi nie w prawie i w instytucjach, lecz w uprawomocnieniu poprzez głosowanie powszechne, czyli przez przyzwolenie narodu. Oznaczało to jednak zdefiniowanie narodu nie w sposób romantyczny, czyli jako wspólnoty duchowej, lecz w sposób obywatelski – naród to suma jednostek posiadających prawa publiczne, z najważniejszym z nich, czyli z prawem wyborczym na czele. Naród tak zdefiniowany opiera się na zasadach liberalnych.
Nacjonalizm niemiecki przyjął rozwiązanie pierwsze i dlatego też nie miał on charakteru liberalnego i nie zdefiniował narodu jako sumy posiadających prawo wyborcze. W Niemczech, naród definiowano jako wspólnotę „krwi i ziemi” co oznaczało zaliczenie do członków narodu tylko osób narodowości niemieckiej. Liberalizm w Niemczech był zawsze bardzo słaby i nawet on poddał się nacjonalizmowi, czego skutkiem jest fakt, że niemieccy liberałowie nie używali słowa „obywatel”, wybierając termin „poddany” i postrzegając naród nie jako liberalny byt kontraktualny, lecz jako wspólnotę ukształtowaną historycznie i której człowiek nie wybiera, lecz się w niej rodzi. Stąd też, akceptując postulaty nacjonalistyczne, liberałowie ci odrzucali ideę suwerenności ludu, postrzegając jako pierwotnego suwerena i twórcę państwa cesarza. Odrzucając liberalną koncepcję człowieka i społeczeństwa, nacjonaliści niemieccy ograniczali także pojęcie obywatelstwa do osób narodowości niemieckiej (często także do Niemców-protestantów), wykluczając z pełni praw obywatelskich mniejszości narodowe (Polaków na kresach wschodnich Prus, Francuzów w Lotaryngii, Duńczyków w Szlezwiku). Polityka germanizacji i Kulturkampfu prowadzona był przy aktywnym wsparciu nacjonalistycznych liberałów niemieckich. Nawet tak znany myśliciel liberalny jak M. Weber, uważał za słuszną przymusową germanizację Polaków, których nie uważał za ludzi, chyba, że ulegną germanizacji, gdyż jedynie Niemcy są pełnym wyrazem człowieczeństwa.
Niemiecki n. liberalny nie stanie w opozycji do państwa, gdyż Rzesza Niemiecka, zdominowana przez Prusy, będzie bardziej nacjonalistyczna niż liberalna i liberałowie o nacjonalistycznych poglądach fakt ten zaakceptują. Rozejście się nacjonalizmu z liberalizmem nastąpi dopiero w epoce Republiki Weimarskiej (1918-33), gdy w wyniku rewolucji z listopada 1918 roku powstanie państwo liberalne i republikańskie, w stosunku do którego nacjonaliści przyjmą postawę kontestującą. N. przyjmie wtenczas postawę ŕ konserwatywnej rewolucji lub ŕ nazizmu.
Inaczej sprawa ma się w przypadku, gdy n. liberalny dojdzie do władzy i stanąwszy przed dylematem n. czy liberalizm wybierze instytucje i idee państwa liberalnego. W tej sytuacji nacjonaliści stają zwykle przeciwko państwu demokratycznemu. Sytuacja taka miała miejsce we Francji.
Po obaleniu II Cesarstwa (1871) i ustanowieniu Republiki, nacjonaliści znaleźli się w parlamencie. III Republika Francuska w znacznej mierze była realizacją praktyczną postulatów n. demokratycznego, bowiem ustanowiła ustrój liberalny, władzę wywodziła z głosowania powszechnego. Pośród jej założycieli znaleźć możemy nacjonalistów (L. Gambetta). W szybkim czasie jednak instytucje liberalno-demokratyczne stały się wyrazem politycznym świata mieszczańskiego, wraz z jego prymatem ekonomii nad polityką. Postulatem nacjonalistów pozostawał Rewanż (Revanche) na cesarskich Niemczech i odzyskanie utraconych (1871) Alzacji i Lotaryngii. Liberalne mieszczaństwo jednak idei rewanżu się wyrzekło, co doprowadziło do scysji pomiędzy nacjonalistami, a liberalną Republiką. Konflikt ten wyraził się w tzw. aferze Boulangera (1886), w czasie której ujawnia się, po raz pierwszy, n. rewidujący doktrynę rewolucji francuskiej i parlamentarny charakter państwa (M. Barrès). Boulanżeryzm nie podważał jeszcze idei suwerenności ludu, lecz odrzucał zasadę parlamentarną, chcąc władzy autorytarnej wywodzącej swoją prawowitość z głosowania powszechnego (plebiscyty). Przewodzący boulanżyzmowi P. Déroulède był republikaninem, wręcz utożsamiał Republikę z Ojczyzną. Był on, podobnie jak wielokroć przezeń cytowany Rousseau, wrogiem parlamentaryzmu, widząc w nim instytucję uzurpującą sobie pierwotną suwerenność narodu. Boulanżeryzm suwerenność tę chciał narodowi przywrócić poprzez zasadę wyborów powszechnych prezydenta i referenda. W ten sposób chciał stworzyć Republikę „ludową”, wolną od oligarchicznych rządów parlamentarzystów i wielkiego kapitału. Deputowani, a przede wszystkim „sejmokracja”, byli dlań przyczyną słabości kraju, niemożności odbicia Alzacji i Lotaryngii, powodem wzrastającego partyjniactwa, intryg, marnotrawstwa i korupcji. Republikanizm boulanżystów był więc antyparlamentarny, dzięki referendom chciał zapobiec wyalienowaniu się elit od woli społecznej. Wybierany w głosowaniu powszechnym prezydent winien, na wzór amerykański, skupić w swych rękach pełnię władzy wykonawczej, w tym monopol na powoływanie i odwoływanie rządu. Tylko tak powoływany prezydent mógłby wzmocnić państwo i dokonać niezbędnych reform socjalnych. W swych plebiscytarnych teoriach boulanżeryzm zbliżał się do bonapartyzmu (jako ustroju, nie jako poparcia dla spadkobierców Napoleona III) i wizji ustrojowej późniejszej V Republiki. Jego sprzeciw wobec parlamentaryzmu wynikał z chęci wzmocnienia podupadającej Republiki, a nie unicestwienia jej. „Déroulède - pisze B. Joly - jest republikaninem, od początku do końca życia. Nie znajdziemy nigdy ani w jego piórze ani w ustach jakiegokolwiek poddania w wątpliwość republiki, jej celów (wolności i szczęścia ludu) ani gwarancji (suwerenności ludu wyrażanej przez głosowanie powszechne). Wielokrotnie wyrażał swój sprzeciw wobec dyktatury, czy to w formie wojskowej, rasowej czy klerykalnej. Podziela wartości oficjalne, kult Republiki Francuskiej, przywiązanie do równości, zaufanie do edukacji i głosowania powszechnego, troskę o jedność Francuzów, pewne gwarancje socjalne. Ale, jakby nie patrzeć, rozumie on dziedzictwo republikańskie na sposób zupełnie odmienny niż oficjalna ideologia. To republikanizm archaiczny, jakobiński, nacjonalistyczny, energiczny, któremu jest wierny, a nie jego wersji parlamentarnej, którą postrzega jako coś sprzecznego z naturą, jako formę orleanizmu i zdrady republikańskiej” (Déroulède. L’inventeur du nationalisme. Paris 1998).
Po aferze Boulangera rozchodzą się drogi pomiędzy n. a liberalno-demokratyczną elitą władzy, przy czym n. nie atakuje jeszcze demokracji i republiki, nie umiejąc odciąć się od swoich rewolucyjno-jakobińskich korzeni. Boulanżeryzm jest jeszcze buntem lewicy przeciwko centrowym rządom. Wszystko to zmieni afera Dreyfusa (1894-1906), która spowoduje trwałe rozdzielenie i antynomię nacjonalizm i demokracji. Demokracja jest tu pojęta nie tylko jako ustrój, lecz cała ideologia demokratyczna, na którą składają się tak instytucje demokratyczne i parlamentarne, ale też idea równości ludzi, tolerancji i praw człowieka. „Alfred Dreyfus jest zdrajcą, tożsamym z systemem republikańskim” pisze jeden z liderów Action Française L. Daudet (Bréviaire du journalisme. Paris 1936).
Ten nowy typ n. – zwący się sam „integralnym” - ma charakter prawicowy, kontrrewolucyjny i antydemokratyczny. Został on uformowany przez „wielką czwórkę” nacjonalistycznej filozofii politycznej: R. Dmowskiego, E. Corradiniego, M. Barrèsa i Ch. Maurrasa. Jeśli nawet niektórzy z w.w. przejawiali pewne tendencje parlamentarne (Dmowski, Barrès), to pod koniec życia zdecydowanie się ich wyrzekają na korzyść państwa nieliberalnego. Z perspektywy światowej, największe znaczenie ma tu z pewnością myśl Maurrasa, który ukształtował po dzień dzisiejszy nasze spojrzenie na n. Jeśli lewicowe media łączą n. i antydemokratyzm to nie jest to ich pomysł, gdyż po śmierci Maurrasa trudno sobie wyobrazić n. inny niż antydemokratyczny i prawicowy.
Cechą konstytutywną n. prawicowego jest przeciwstawienie sobie nacjonalizmu i narodu. Interes narodowy nie jest bowiem tożsamy z wolą narodu wyrażoną w głosowaniu powszechnym. „Część Francuzów – pisze Maurras - podzielona wedle gustów i idei, jest reprezentowana w Izbie. Jest jednak coś, co nie jest tam reprezentowane: Francja. Ani w Izbie, ani w Senacie, ani na Polach Elizejskich, ani w Rządzie – są tam reprezentowane jedynie partie – nie ma tam reprezentacji Francji – tej Francji, która była wczoraj, tej, która będzie jutro, tej, która stoi ponad wyborami (...) W tych warunkach, chcielibyście aby miała prawodawstwo nastawione na rozwój, trwałość, przyszłość? Jako Byt jest ona w państwie nieobecna” (Dictionnaire politique et critique. Paris 1931. T.III, s. 181).
Nacjonalizm prawicowy szuka gwaranta interesu narodowego nie w narodzie, lecz w jego przedstawicielu, który dba o ten interes, nie będąc przez naród wybieranym. Stąd predylekcja n. tego typu do monarchii (Maurras), systemów autorytarno-hierarchicznych (Dmowski, Barrès, Corradini).
N. prawicowy nabiera charakteru konserwatywnego, sprzeciwiając się liberalnej demokracji, wraz z jej zasadami równości, której przeciwstawiane są różne formy hierarchii społecznej; tolerancji, której przeciwstawia monoideowość, zwykle opartą o zasady katolickie; prawom człowieka, którym przeciwstawia rację stanu. To n. w rozumieniu Richelieu, a nie liberalnej demokracji.
Dwa skrajne przykłady dwóch nacjonalistów – Robespierre’a i Maurrasa – pokazują, że n. nie jest określoną ideologią, lecz unarodowieniem innych ideologii, co powoduje, że n. może się swobodnie przemieszczać pomiędzy lewicą i prawicą, mieć charakter raz demokratyczny, innym razem autorytarny; raz liberalny, innym razem socjalny. Widać to także na przykładzie współczesnego nacjonalizmu: nacjonaliści polscy (Liga Polskich Rodzin) głosi program socjalny w ekonomii, podczas gdy np. nacjonaliści francuscy (Front National) są najbardziej wolnorynkowym ugrupowaniem na francuskiej scenie politycznej. Pamiętać trzeba, że n. narodził się na lewicy i to skrajnej i nie jest z samej definicji prawicowy, czy skrajnie prawicowy jak chciałyby tego mass-media zdominowane przez wrogów tak nacjonalizmu, jak i prawicy. Dlatego też należy zgodzić się z opinią P. Altera, że zamiast mówić o „nacjonalizmie”, poprawniej byłoby mówić o „nacjonalizmach" (P. Alter, dz.cyt.).
| Autor |
|---|
| Adam Wielomski |
| Autor |
|---|
| x.Paweł Tarasiewicz |
[edytuj] Bibliografia
- C.J.H Hayes: Essays on Nationalism. New York 1933, tenże: The Historical Evolution of Modern nationalism. New York 1948E
- Alger.: Vom „Nationalisme républicain“ zum „Nationalisme intégral“ als ideelle Staatsauffasung der „Action française“. Heidelberg 1936
- W.C. Buthman: The Rise of Integral Nationalism in France. New York 1939
- H. Kohn: Prophets and Poeples. Studies in Nineteenth Century Nationalism. New York 1947; tenże: Nationalism. Its Meaning and History. New York 1955
- K. Symmons-Symonolewicz: Nationalist Movements: a Comparative View. Meadville 1970J.-P. Rioux: Nationalisme et conservatisme. La Ligue de la Patrie Française, 1899-1904. Paris 1977
- J. Plumyène: Les nations romantiques. Histoire du nationalisme. Le XIXe siècle. Paris 1979P. Alter: Nationalism. London 1989


