Lewica
From Metapedia
Termin „lewica”, jako określenie polityczne, pojawił się w czasie Rewolucji Francuskiej (1789), gdy zbuntowane Stany Generalne odmówiły obradowania stanami – jak to było w zwyczaju - i zaczęły obradować wspólnie, jako Zgromadzenie Narodowe. Przez przypadek, po prawej (od prowadzącego obrady) stronie sali zasiedli posłowie prorządowi (nieprzychylni Rewolucji), a po lewej, posłowie rządowi przeciwni (popierający Rewolucję). Wtedy pojawiło się określenie „lewica” jako desygnat grupy radykalnych politycznie parlamentarzystów – demokratów i republikanów – siedzących po lewej części sali.
Generalnie, termin „lewica” posiada dwa znaczenia: polityczne i doktrynalne. W znaczeniu doktrynalnym, „lewicą” nazywamy ludzi wyznających ideologie i doktryny polityczne – bardzo rozmaite, częstokroć ze sobą skonfliktowane – które łączy ich egalitarny i laicki charakter. Gdy grupa ludzi chce idee te wcielić w życie metodą politycznego zamachu, mówimy wtenczas o „lewicy” rewolucyjnej; gdy traktuje swoje idee w sposób absolutnie bezkompromisowy i dogmatyczny, mówimy o „lewicy” skrajnej. W znaczeniu politycznym, możemy także mówić o „lewicy” danego zgromadzenia lub ugrupowania. W przypadku ugrupowań „lewicowych” ideologicznie, „lewicowość” w ich obrębie oznacza polityczny radykalizm, dogmatyczne, pozbawione pragmatyzmu podejście do głoszonej ideologii, co różni tę frakcję od grupy pragmatycznej, próbującej połączyć głoszoną ideologię z wymogami empirycznej rzeczywistości. W przypadku ugrupowań stricte prawicowych, możemy także mówić o partyjnej „lewicy”. W tym jednak przypadku, jest to pragmatyzm pojęty jako próba dialogu, szukania porozumienia z ugrupowaniami centrowymi lub nawet lewicowymi. Za „prawicę” partii prawicowej uznamy zaś tę jej część, która odrzuca kompromis z ugrupowaniami bardziej umiarkowanymi.
W zgromadzeniach parlamentarnych, „lewicą” określamy tę część parlamentarzystów, te ugrupowania, które zajmują lewą stronę sali (względem przewodniczącego obradom – w zainstalowanej zwykle naprzeciw mównicy kamerze jest to strona prawa, i dlatego to, co nazywamy „lewicą”, dla widzów oglądających parlamentarne relacje jest po stronie prawej). Termin ma więc wtedy charakter całkowicie sytuacyjny i nie musi się pokrywać z „lewicą” rozumianą doktrynalnie. W przypadku, gdy w parlamencie nie zasiadają, lub ich reprezentacja jest bardzo nieliczna, ugrupowania „lewicowe” (w znaczeniu doktrynalnym), za „lewicę” uchodzą te, których posłowie siedzą po lewej stronie sali, nawet jeśli mają poglądy np. centrowe, liberalne, chadeckie. Często zdarza się także sytuacja odwrotna, gdy w parlamencie brak jest (lub są nielicznie reprezentowane) ugrupowań prawicowych (w ujęciu doktrynalnym). W takim przypadku, posłowie o umiarkowanie lewicowych poglądach zajmują wolną przestrzeń po środku sali, lub nawet po prawej stronie, stanowiąc parlamentarną „prawicę”.
Pojęcie „lewicy” posiada więc w systemie parlamentarnym dwa znaczenia: doktrynalne, wiążące się ideologiami uważanymi za „lewicowe”, oraz sytuacyjne, wiążące się z tym, że jest się najbardziej „lewicowym” w danym gronie.
Spis treści |
[edytuj] Doktryna
Dokonanie opisu „lewicy” w ujęciu sytuacyjnym nie jest możliwe, gdyż „lewicowość” wiąże się wówczas z przypadkowym zasiadaniem na lewej części sali parlamentarnej lub bycie „lewicą” jakiejś partii, nie koniecznie „lewicowej”. Zwykle zresztą, pod pojęciem „lewica” rozumiane są te ugrupowania i tych ludzi, których poglądy określa się jako „lewicowe”. Nie ma w tym przypadku znaczenia, czy opisywany ruch sam tak się określa. Historia zna bowiem przypadki ugrupowań, które unikały tej nazwy, ponieważ miała ona pejoratywne skojarzenia – np. wypadek ten znamy w Polsce, po roku 1989, gdy ugrupowania jednoznacznie „lewicowe”, ale pochodzące z opozycji demokratycznej, unikały, skompromitowanego w oczach wyborców, słowa „lewica”, jednoznacznie kojarzącego się z PZPR.
W znaczeniu doktrynalnym, ugrupowania lewicowe są bardzo zróżnicowane. Tym niemniej, można wytyczyć pewne ideologiczne cechy charakterystyczne dla wszystkich poglądów lewicowych. Do cech tych należy:
[edytuj] Optymistyczna antropologia
Dla ideologów „lewicy”, człowiek z natury jest dobry i racjonalny, jednak niejako „uwięziony” w świecie charakteryzującym się panowaniem, przemocą, zawiścią wynikłą z istnienia własności i wyzysku. Istniejący świat nie pozwala człowiekowi wyrazić pełni swojego człowieczeństwa, zniekształcając go stosunkami społecznymi, panowania, hierarchii, pogonią za pieniądzem i wartościami konsumpcyjno-materialistycznymi. Elementami sprzyjającymi pogłębianiu się tego stanu „uwięzienia” („odczłowieczenia” w kategoriach marksistowskich) są wszystkie te instytucje i elementy kultury, które nakazują szanować tradycyjne struktury władzy, panowania, hierarchii i własności, czyli rodzina, a rodzina patriarchalna w szczególności, religia wraz z nakazami posłuszeństwa autorytetom, państwo. Jednak, zdaniem „lewicy”, wszystkie te elementy społeczno-mentalnej opresji nie są człowiekowi potrzebne i w rzeczywistości służą wyłącznie utrwaleniu społecznej niesprawiedliwości. Człowiek jest istotą dobrą, racjonalną, wybierającą instynktownie i rozumowo rozwiązania lepsze. Dlatego też struktury panowania nie są mu potrzebne dla samozachowania. Człowiek stanie się lepszy nie poprzez nacisk religii i autorytetów, lecz poprzez uwolnienie go i danie mu możliwości samorealizacji w lepszym świecie, gdzie zniesione lub ograniczone zostaną instrumenty panowania fizycznego (państwo) i psychicznego (religia i tradycyjna kultura). Wszystkie rewolucyjne próby zniesienia autorytetów skończyły się jednak katastrofalnie, zwykle w postaci antywolnościowej i totalitarnej dyktatury. „Lewica” tłumaczy jednak, że nie wynika to z naturalnego zła tkwiącego w człowieku, lecz wielowiekowego zepsucia przez autorytarną kulturę i cywilizację.
[edytuj] Aprioryzm
Lewicowe myślenie o polityce jest, mniej lub bardziej, aprioryczne, czyli nie oparte na badaniu rzeczywistości społecznej i politycznej. „Lewica”, w ujęciu filozoficznym, jest spadkobierczynią tradycji oświeceniowej, która jest głęboko racjonalistyczna, ale zarazem aempiryczna. Prawda o polityce i społeczeństwie nie jest odkrywana za pomocą badań otaczającego ideologa „lewicy” świata. Przeciwnie, zgodnie z tradycją kartezjańską, świat winien być badany za pomocą rozumu i jego kategorii logicznych. Tak ujęty rozum jest – zdaniem ideologów „lewicy” - zdolny nie tylko skrytykować istniejące warunki polityczne, społeczne, panujące idee i obyczaje, lecz także zaprojektować całościową zmianę panujących stosunków społecznych, politycznych, gospodarczych i kulturowych. Projektowany świat, będący produktem rozumu, a nie pogardzanych tradycji i obyczajów, winien być światem lepszym i sprawiedliwszym. Ten aprioryzm doprowadził prekursorów „lewicy” do stworzenia utopii politycznych jeszcze w wieku XVIII. Mimo ewidentnej klęski – w postaci tyranii jakobińskiej – tego sposobu myślenia i projektowania świata, idea racjonalizmu apriorycznego przetrwała. Jej wyrazem w wieku XX był komunizm i słynne stwierdzenie Włodzimierza Lenina, że „jeśli teoria nie zgadza się z faktami, to tym gorzej dla faktów”. W ideologiach „lewicy” umiarkowanej (np. socjaldemokracji), ten aprioryzm jest ograniczony – dlatego nie mają one charakteru utopii totalitarnej - ale nie wyeliminowany. Cechą charakterystyczną myślenia „lewicowego” jest poddanie rzeczywistości panowaniu apriorycznych idei, takich jak np. dyktatura klasowa proletariatu w Rosji, gdzie proletariat liczył 7% mieszkańców. W dzisiejszym świecie, „lewica” umiarkowana w podobny sposób traktuje takie idee jak demokracja lub prawa człowieka, które traktowane są przez nią jako uniwersalne, i próbuje je narzucać także tym społeczeństwom, których tradycja nie zna takich idei.
[edytuj] Inżynieria społeczna
Myślenie aprioryczne pozwala ludziom „lewicy” stworzyć własną, konkurencyjną względem empirycznie istniejącej, wizję świata społecznego i politycznego. Narzędziem wcielenia tych projektów w życie jest inżynieria społeczna, czyli koncepcja przekształcania żywej tkanki społecznej przez aparat państwowy, na podstawie z góry wymyślonych przez myślicieli „lewicy” planów (ideologii). Inżynieria społeczna występuje w dwóch wariantach. W przypadku „lewicy” skrajnej, chodzi o przekształcenie całokształtu świata, całkowitą zmianę stosunków własnościowych, społecznych, politycznych, nawet o zmianę religii, mentalności, czyli o stworzenie „nowego człowieka”. Klasycznymi przykładami prób takiej transformacji są rewolucje francuska i radziecka, próbujące stworzyć nowy świat, za pomocą ustaw, policji, terroru i aparatu urzędniczego, aby utopijną koncepcję ideologiczną przekształcić w rzeczywistość i bez względu na reakcję ludzi, dla których rzekomego dobra i szczęścia rewolucje wybuchły. W przypadku lewicy umiarkowanej, szczególnie tej, która wywodzi swoją władzę z przyzwolenia większości wyrażonego w demokratycznych wyborach, inżynieria społeczna jest ograniczona i poddana parlamentarnej oraz prawnej kontroli. Ogranicza się ona tu do szerokiej ingerencji państwa w strukturę dochodów obywateli – ich redystrybucji za pomocą systemu podatkowego i państwa opiekuńczego - oraz do ingerencji państwa w gospodarkę za pomocą środków kontrolno-etatystycznych. Inżynieria społeczna „lewicy” umiarkowanej jest przez obywateli akceptowana, przynosząc im (częstokroć pozorne) korzyści o charakterze krótkofalowym, przyczyniając się jednak – zdaniem oponentów – do spowolnienia rozwoju gospodarczego.
[edytuj] Antytradycjonalizm i antyhistoryzm
Myślenie aprioryczne i gotowość do inżynierii społecznej „lewicy” oznaczają odrzucenie porządku społecznego, politycznego, oraz kultury, jakie wyłoniły się podczas wielowiekowego, ewolucyjnego rozwoju społeczeństw. Tradycja zostaje tu poddana miażdżącej krytyce przez aempiryczny rozum ideologów „lewicy”, ponieważ wiele instytucji i obyczajów jest dla nich niewytłumaczalnych w kategoriach logicznych. Tradycja zostaje uznana za zabobon, coś irracjonalnego, co wstrzymuje postęp, emancypację jednostkowego rozumu spod rzekomej „tyranii” religii i autorytetów. Elementem wzgardy dla tradycji jest laicyzm, antyklerykalizm. Szczególnie silnie atakowany jest katolicyzm, ze względu na głoszony realizm filozoficzny, stojący w sprzeczności z projektami stworzenia lepszego świata. Wyznania protestanckie, ze względu na swój radykalny sprzeciw wobec autorytetu religijnego, nigdy nie były tak ostro atakowane przez „lewicę”. W niektórych krajach protestanckich doszło nawet do swoistej symbiozy religii reformowanej z ideologiami i instytucjami „lewicy” – np. w Szwecji, czy w Wielkiej Brytanii (tzw. chrześcijański socjalizm). W przypadku katolicyzmu, lewica zwalcza go otwarcie, lub też popiera ruchy modernistyczne w obrębie Kościoła, które dążą do jego przekształcenia w duchu protestanckim (tzw. lewica laicka w Polsce). Sprzeciw wobec wszelkich form wiary nie jest charakterystyczny dla lewicy jako takiej, a jedynie dla materialistycznego i nietolerancyjnego religijnie marksizmu.
[edytuj] Postęp
Ludzie „lewicy” tradycji i historii przeciwstawiają postęp. „Lewica” jest futurystyczna, nie lubi przeszłości, nie docenia doświadczenia. Przyszłość – i jej narzędzie: postęp – wydaje się lepsza, gdyż odmienna od świata obecnego, który „lewica” chce zmienić. Ideologia postępu została przez „lewicę” odziedziczona w spuściźnie po Oświeceniu, ale szczególnie żywa stała się w drugiej połowie XIX wieku, na fali gwałtownego rozwoju kapitalizmu i nowych technik wytwarzania. Widać to szczególnie silnie w marksizmie, który choć jest ideologią antymieszczańską, to jednak u jej fundamentów znajduje się liberalna kategoria postępu. Podobnie jak liberalizm, tak i „lewica”, postępu technicznego i produkcyjnego nie ogranicza do sfery materialnej. Przeciwnie, jest on wyrazem rozwoju ludzkiego umysłu, jego zerwania z krępującymi go łańcuchami autorytetów i tradycyjnego myślenia. Postęp materialny zaświadcza więc o postępie intelektualnym – a skoro człowiek jest istotą racjonalną – to także o moralnym. W XIX wieku, szczególnie dla „lewicy” marksistowskiej, postęp był wyrazem wiary w możliwość zmiany świata, likwidacji stosunków kapitalistycznych i zbudowania szczęśliwszego jutra. Pośród „lewicy” niemarksistowskiej (np. P. Proudhon), ideologia postępu nie znalazła takiego uznania i nie była traktowana na sposób heglowski, czyli jako nauka obiektywna o przyszłości świata. „Lewica” niemarksistowska zawsze ze sceptycyzmem podchodziło do tak naiwnej – jej zdaniem – wiary w futurystyczne i prorocze umiejętności ludzkiego rozumu. Postęp wiązał się tu z przekonaniem o niemożności restauracji starych form politycznych i ustrojowych sprzed Rewolucji Francuskiej i nadzieją na lepszą przyszłość – gdyż świat jest w ruchu – ale bez konkretnej, jak w marksizmie, wizji. Pośród dwudziestowiecznej „lewicy” umiarkowanej (socjaldemokracji), ideologia postępu wyraża się w braku szacunku dla tradycyjnej obyczajowości, popieraniu dewiacji seksualnych, zachwycie nad wszelkimi nowościami i modami. W sferze stricte politycznej, postęp został – dosyć arbitralnie – połączony z procesem demokratyzacji i przestrzegania standardów tzw. praw człowieka.
[edytuj] Egalitaryzm
W historycznym sporze pomiędzy wolnością i równością, „lewica” zawsze jest za tą ostatnią. Wolność traktowana jest jako kategoria zagrażająca politycznej i społecznej równości, gdyż zawsze jest podejrzewana o prowadzenie do tyranii silniejszych. Człowiek „lewicy” zawsze bowiem występuje po stronie uciśnionych, słabych i poszkodowanych – bez względu na to czy są to proletariusze w XIX wieku, czy homoseksualiści represjonowani rzekomo we współczesnym świecie. Zdaniem tego kierunku, źródłem zła w świecie jest istnienie własności prywatnej, prowadzące do nierówności społecznej, zawiści, krzywdy, różnicowania się hierarchii społecznej i politycznej, a w efekcie, do tyranii silniejszych i zamożniejszych nad słabszymi. Dążąc do regeneracji świata, „lewica” opowiada się za zniesieniem przywilejów, obaleniem hierarchii społecznej – co miałoby, jej zdaniem, być przyczyną wszelkiego społecznego zła. Egalitaryzm „lewicy” może przyjmować dwie formy. W wersji pierwszej, charakterystycznej dla „lewicy” skrajnej, chodzi przede wszystkim o równość majątkową. Równość wobec prawa, oraz równe prawa polityczne postrzegane są tu jako niewystarczające, gdyż unicestwiając polityczno-prawne struktury panowania nie likwidują samego zjawiska panowania ekonomiczno-politycznego nielicznych nad masami. Dlatego też „lewica” skrajna postuluje albo redystrybucję wszelkiej własności tak, aby każdy posiadał po równo, zarabiał po równo – z prawnym mechanizmem zakazu odtworzenia się w czasie nierówności majątkowych (nurty niemarksistwoskie, np. anarchizm) – albo też zniesienie własności prywatnej jako takiej (marksizm), zastępując ją własnością kolektywną (K. Marks) lub jej upaństwowieniem (W. Lenin). W kręgach „lewicy” umiarkowanej (socjaldemokracji), zasadnicze znaczenie przypisuje się równości praw politycznych. Równi obywatele, za pomocą większości głosów, powinni zbudować, ewolucyjnie, społeczeństwo egalitarne, lub do egalitaryzmu dążące. Proces wyrównywania majątkowego zostaje tu oddany w ręce większości wyborców. „Lewica” umiarkowana w XX wieku zaakceptowała zresztą istniejące status quo majątkowe, godząc się na konstytucyjne zapisy gwarantujące nienaruszalność własności prywatnej, przez co jednak rozumie jedynie zakaz nacjonalizacji i wywłaszczeń, uważając wysokie i progresywne podatki, ściągane od zamożniejszych grup społecznych, za niesprzeczne z zasadą własności prywatnej.
[edytuj] Ludowładztwo
Każdy człowiek „lewicy” uważa się za demokratę, w pojęciu „władzy ludu”. W wieku XIX pod pojęciem demokracji „lewica” rozumiała rządy niższych warstw społecznych (M. Robespierre, J. Michelet). W wieku XX, umiarkowana „lewica” (socjaldemokracja) pogodziła się z definicją demokracji jako władzy większości obywateli. Jednak, mimo że retoryka demokratyczna należy do podstaw doktrynalnych „lewicy”, sprawa nie jest wcale tak jednoznaczna. „Lewica” bowiem nie zawsze akceptuje wyniki demokratycznych wyborów. Socjaldemokracja akceptuje wyniki wyborów pod warunkiem jednak, że w ich wyniku do władzy nie dojdą ugrupowania negujące demokratyczny charakter państwa. Stąd też głoszona w tych kręgach teza, że zasady demokracji, tolerancji i praw człowieka stoją ponad wolą większości, gdyż większość – teza zaczerpnięta od Jeana Jacquesa Rousseau (1712-1788) – nie ma prawa wyrzec się swojej wolności i zlikwidować system demokratyczny. Tym samym, wartości uznane za „demokratyczne” stoją przed wynikiem demokratycznych wyborów i są od nich ważniejsze. W jeszcze radykalniejszej wersji ujmuje to „lewica” skrajna i rewolucyjna. Mając charakter dogmatyczny i fanatyczny, „lewica” tego typu nie może z reguły liczyć na szersze poparcie społeczne; zarazem jednak nie jest zdolna dokonać liberalizacji własnego programu ocenianego jako zbawienny dla świata. Postawiona wobec takiego problemu „lewica” skrajna i rewolucyjna wybiera jednoznacznie prymat głoszonej ideologii nad wolą większości. W skutek tego, w ideologiach lewicowych, pojawia się idea dyktatury „ludowej”, czyli dyktatury, w imieniu i dla szczęścia ludu, sprawowanej przez elitę rewolucjonistów, ale wbrew woli ludu, który, wychowany przez stulecia przez autorytety, nie rozumie co jest dla niego najlepsze. Pierwszą dyktaturą „ludową” były rządy francuskich jakobinów (1793-94) pod przywództwem Maximiliena de Robespierre’a, przez Komunę Paryską (1871), aby przybrać trwałą formę w postaci radzieckiego komunizmu – Lenin pisał: „Klasowa świadomość polityczna może być przyniesiona robotnikowi tylko z zewnątrz, tj. z zewnątrz walki ekonomicznej, spoza sfery stosunków pomiędzy robotnikami a przedsiębiorcami”. (W. Lenin: Co robić? Palące zagadnienia naszego ruchu. [w:] idem: Dzieła wybrane. T.I. Warszawa 1978, s. 258). Dlatego, z samej istoty tej koncepcji, w rządzie „ludowym” władzy nie może sprawować lud, lecz będą to rządy sprawowane za niego, lecz w jego imieniu. Węgierski komunista Georg Lukács uzasadniał prawo partii komunistycznej do narzucenia swojej ideologii i władzy politycznej ogółowi, także robotnikom, gdyż partia jest „nosicielem klasowej świadomości proletariatu” i jest „sumieniem jego dziejowego posłannictwa” (G. Lukács: Historia i świadomość klasowa. Warszawa 1988, s. 133).
[edytuj] Kosmopolityzm
Marksistowska teza, że „robotnicy nie mają ojczyzny” jest charakterystyczna dla prawie wszystkich doktryn „lewicy”. Przykłady „lewicy” patriotycznej, mającej pobudzoną świadomość narodową są dosyć rzadkie. Można w tym miejscu wymienić Polską Partię Socjalistyczną, czy francuskich jakobinów. Jednak patriotyzm „lewicy” ma charakter dosyć przypadkowy i nierozerwalnie łączy się z obroną ojczyzny jako nosicielki „postępowych” wartości. Augustin Cochin charakteryzuje ten nacjonalizm następująco: „Jakobini postrzegali się jako czołówka europejskiej republiki. Jeśli ich patriotyzm zatrzymał się pośrodku drogi, na jedności francuskiej, to z takiej racji, że o ile prowincje francuskie uległy jakobińskiej jedności, o tyle narody zagraniczne się jej oparły. Jeśli jakobin bronił francuskich granic, to dlatego, że były one zarazem granicami Rewolucji Ludzkości (...) Patriotyzm ten zmienił dziś swoje imię, ale nie zasady: dziś nazywa się humanitaryzmem i pracuje dla likwidacji tej Francji, która przez moment służyła mu jako instrument i środek” (A. Cochin: Le Patriotisme humanitaire, “Revue Universelle”, 01.04.1920, s. 36, 37). Podobną operację można zaobserwować w PRL, gdy mówiono o „socjalistycznej ojczyźnie” lub walce o „wyzwolenie narodowe i społeczne”. Początki patriotyzmu PPS sięgają strajków organizowanych w Łodzi i bestialsko stłumionych przez kozaków (maj 1892 roku). Wtenczas pierwsi socjaliści zrozumieli, że sprawa społeczna łączy się, na ziemiach polskich, z narodową. W normalnych warunkach politycznych, „lewica” ma zwykle charakter kosmopolityczny i przyświecają jej idee ponadnarodowego „braterstwa” lub „internacjonalizmu”. Stąd też entuzjastyczne poparcie „lewicy” dla wszelkich idei paneuropejskich, rządu światowego, Ligi Narodów, Organizacji Narodów Zjednoczonych lub Unii Europejskiej. „Lewica” komunistyczna odrzuca ideę narodową jako „świadomość fałszywą” (Marks), narzuconą masom ludowym przez wyzyskiwaczy i aparat władzy, aby odwrócić ludzi od realnych problemów społecznych, czyli od idei rewolucji, która unicestwi dotychczasową hierarchię społeczną.
[edytuj] Poszczególne nurty
Mimo że pojęcie „lewicy” rodzi się wraz z Rewolucją Francuską, to genezę ruchów i ideologii „lewicy” znaleźć możemy znacznie wcześniej. Źródła myślenia „lewicowego” znajdujemy w radykalnych społecznie herezjach średniowiecznych o charakterze gnostyckim (manicheizm, bogomilizm, kataryzm, husytyzm), ale przede wszystkim tkwią w Reformacji i przekonaniu radykalnych sekt tego okresu, że obraz pierwszych i niewielkich wspólnot chrześcijańskich – opisanych w „Dziejach apostolskich” - można przenieść, w sposób dogmatyczny, w czasy współczesne i na całe społeczeństwo. Pierwotna „lewica” ma więc zabarwienie radykalnej sekty religijnej. Z myślenia tego typu wyłaniają się pierwsze, protestanckie i radykalne ruchy antelewicowe, szczególnie anabaptyści - ruch chłopski w Niemczech pod przywództwem Thomasa Münzera (1490-1525). W czasie Rewolucji Angielskiej (1640-1660) pojawia się, także sekciarsko-protestancki, ruch lewellerów. W czasie Oświecenia, elementy myślenia lewicowego niezwykle się popularyzują i możemy wiek XVIII uznać za inkubator ideologii „lewicowych”, które z prawdziwą siłą eksplodują w wieku XIX.
„Lewicę” można pogrupować w kilka zasadniczych nurtów:
[edytuj] „Lewica” przedmarksistowska
- Lewica jakobińska
Za pierwsze ugrupowanie lewicowe możemy uznać tzw. górali, zasiadających na lewym skrzydle Zgromadzenia Narodowego w czasie Rewolucji Francuskiej. Przewodził im Robespierre. Ugrupowanie to cechowało się [[|radykalizm|radykalnym]] programem politycznym i społecznym, którego istota sprowadzała się do kierowania Rewolucji w coraz to bardziej ekstremistycznym kierunku egalitarnym, demokratycznym i antyklerykalnym. Jakobini występowali przeciwko dużej i średniej własności, dążąc do jej upaństwowienia, zbudowania systemu społecznego egalitaryzmu pod kontrolą państwa. Ich postulaty ustrojowe zbudowane były na radykalnych doktrynach demokratycznych, opartych o koncepcję mandatu imperatywnego i referendów. W praktyce jednak stworzyli krótkotrwałą dyktaturę (1793-94), naznaczoną krwawymi prześladowaniami przeciwników politycznych rzeczywistych i urojonych. Ze środowiska jakobińskiej „lewicy” wyszły ugrupowania jeszcze bardziej radykalne, o wyraźnym zabarwieniu komunistycznym: hebertyści pod przywództwem Jacquesa René Hèberta (1757-1794), a przede wszystkim Sprzysiężenie Równych Gracchusa Babeufa (1760-1797). Tradycja „lewicy” rewolucyjnej (jakobińskiej) kontynuowana była po klęsce Rewolucji Francuskiej przez Etienne’a Cabeta (1788-1856) i Louisa Auguste’a Blanqui’ego (1805-1881).
- Socjalizm utopijny
W kierunku nie mniej radykalnym co do postulatów, ale nierewolucyjnym w środkach, był socjalizm utopijny. Jego główni przedstawiciele to Claude Henri de Saint-Simon (1760-1825), Charles Fourier (1772-1837) i Robert Owen (1771-1858). W odróżnieniu od tradycji jakobińskiej, nie postulowali rewolucji przy pomocy przemocy, wierząc, że świat można zmienić poprzez perswazję i pozytywny przykład. Ich wizja socjalizmu była niezwykle naiwna, ufundowana na przekonaniu, że zmiana stosunków własnościowych zdolna jest odmienić naturę ludzką. Znane są rozważania Fouriera, iż po stworzeniu socjalizmu na Syberii zmieni się klimat na ciepły, a ludzie będą podróżować na anty-lwach i anty-wielorybach. W istocie jednak, refleksja socjalistów utopijnych wynikała z obserwacji ubóstwa szerokich mas społecznych i zmierzała ku takiemu urządzeniu świata, w którym wyeliminowana zostanie pauperyzacja i jej przyczyny: wolna konkurencja i własność prywatna. Próbowali zaradzić złu społecznemu dając pozytywne idee społeczeństwa industrialistów (Saint-Simon), falansterów, czyli osiedli rolniczo-przemysłowych (Fourier), lub nawet tworząc takie osiedla (New Harmony Owena).
[edytuj] Marksizm
Nurt ten wyrasta z tzw. „lewicy” heglowskiej, czyli takiej interpretacji rozważań historiozoficznych Georga W.F. Hegla (1770-1831), które pozwalają przewidzieć przyszłość dziejów ludzkości jako spełnienie się programu społecznego i politycznego „lewicy”. Twórcami tego nurtu są Karl Marks (1818-1883) i Friedrich Engels (1820-1895). Podstawowym dziełem doktrynalnym marksizmu pozostaje trzytomowy „Kapitał” (1867), a podstawowym dokumentem programowym „Manifest Komunistyczny” z 1848 roku. Doktryna marksizmu ufundowana jest na filozofii pozytywistycznej i scjentyzmie, stąd tak silne w niej wątki „naukowe” i zabarwienie ideologią postępu. Ideologia „lewicy” marksistowskiej składa się z dwóch podstawowych elementów: teorii tzw. „odczłowieczenia” („alienacji”), oraz tzw. „materializmu historycznego”. Ponieważ Marks we wczesnym okresie twórczości interesował się przede wszystkim tym pierwszym problemem, podczas gdy następnie, w wieku dojrzalszym, tym drugim, specjaliści mówią o „młodym” i „starym” Marksie.
- Młody Marks
Teoria „odczłowieczenia” ujęta została przez Marksa w „Rękopisach ekonomiczno-filozoficznych” (1844). Jest ona oparta na doktrynie optymistycznej antropologii, zakładającej naturalną dobroć człowieka, który został uwięziony w kapitalistycznej „rzeczywistości odczłowieczonej”. Istotą „odczłowieczenia” jest zmuszenie człowieka do pracy. Według Marksa, człowiek jest istotą z natury chętną do pracy, ponieważ w ten sposób dostępuje samorealizacji i samospełnienia. Jednak praca w warunkach kapitalistycznych wiedzie w innym kierunku: człowiek nie pracuje dla samorealizacji, lecz z przymusu materialnego. Praca przestaje sprawiać mu przyjemność, stając się przykrym obowiązkiem. Zysk („wartość dodatkowa”) zostaje robotnikowi odebrany przez pracodawcę. „Odczłowieczenie” pogłębione jest także przez jednostajny charakter wykonywanej pracy, co powoduje, że wykonująca ją jednostka przestaje się rozwijać intelektualnie i duchowo, przekształcając się w automat powtarzający po 12 godzin dziennie, i przez kilkadziesiąt lat, te same czynności (lub czynność). W tych warunkach, praca przestaje być elementem samorealizacji, stając się „towarem” sprzedawanym przez robotnika, aby uzyskać środki niezbędne do przeżycia.
- Stary Marks
W późniejszych latach, zainteresowania Marksa obracały się wokół historiozofii. Jej fundamentem jest „materializm historyczny”, czyli hipoteza, że wszystkie wydarzenia jakie miały miejsce w dziejach, obecne wydarzenia, a także te, które dopiero będą miały miejsce, uzależnione są od materialnej „bazy”, która je warunkuje. Ustroje, ideologie, religie, obyczaje, mentalność są zmienne w czasie i mają charakter „nadbudowy” nad materialną „bazą”, a więc ewoluują wraz z przekształcaniem się sytuacji materialnej, a konkretniej, powstawaniem nowych środków produkcji i nowych klas społecznych środki te posiadających. Całokształt myśli ludzkiej i instytucji uzależniony jest od sytuacji materialnej, co Marks ujmuje w znanej formule, że „byt określa świadomość”. Równocześnie idee klasy dominującej, czyli posiadającej środki produkcji, są ideami klas niższych, wyzyskiwanych. Ten ostatni fakt Marks określa mianem „świadomości fałszywej”, czyli ideologii. Celem marksizmu jest likwidacja tej świadomości – legitymizującej istniejący porządek - poprzez dostarczenie klasom uciskanym świadomości „prawdziwej” o „odczłowieczeniu”, a przede wszystkim o „materializmie historycznym”, który wiedzie ludzkość do ostatecznego zwycięstwa komunizmu. Według Marksa, podstawowym motorem historii jest walka klas, która zrodziła się w chwili powstania pierwotnego podziału pracy i własności prywatnej. Dla zagwarantowania klasom posiadającym ich majątku, powstało państwo – które, w doktrynie marksistowskiej – jest zawsze postrzegane jako narzędzie panowania klasowego. Pierwszą formą państwa jest państwo niewolnicze, oparte o pracę ludzie niewolnych. Następnie historia ukazuje proces przemian form i struktur panowania klasowego, nie naruszając jednak jego fundamentu w postaci własności prywatnej. Po rozpadzie formy niewolniczej, powstaje państwo feudalne, a następnie kapitalistyczne. Marks prorokuje, że ta ostatnia forma nie będzie miała charakteru trwałego z powodu narastającego procesu koncentracji kapitału, kryzysów nadprodukcji, czego efektem będzie nasilenie się walki klasowej, uwieńczone rewolucją proletariacką. Pierwszym etapem tej rewolucji będzie „dyktatura proletariatu” charakteryzująca się panowaniem klasowym klasy robotniczej i stopniowym znoszeniem instytucji rynkowych, a następnie samego pojęcia własności prywatnej. Uwieńczeniem tego procesu będzie komunizm, gdzie zniesione zostaną tak samo państwo, jak własność prywatna, a nawet filozofia (służąca krytyce świata – w komunizmie, który będzie ustrojem społecznym idealnym, nie będzie potrzeby krytykowania czegokolwiek). Marks zakładał, że rewolucja wybuchnie w Niemczech, ewentualnie w Wielkiej Brytanii, ponieważ warunkiem jej sukcesu jest powstanie społeczeństwa o wysokiej technice i sile wytwórczej, które będzie zdolne zapewnić ludziom powszechny dobrobyt bez przymusu pracy, dzięki nowoczesnym technologiom i masowej produkcji, gdzie maszyny będą mogły zastąpić ludzi.
[edytuj] „Lewica” niemarksistowska
- Anarchizm
Głównymi przedstawicielami tego kierunku są Pierre Proudhon (1809-1865) i Nikołaj Bakunin (1814-1876). W powszechnej świadomości, anarchizm kojarzy się z zamachami bombowymi, których wiele przeprowadzili zwolennicy tego kierunku, min. na Cesarza Niemieckiego Wilhelma I, Prezydenta Francji Carnota i Króla Włoch Humberta. Jednak twórca tego kierunku – Proudhon – był dosyć odległy od politycznego i społecznego ekstremizmu. Jego wizja społeczeństwa opiera się na chęci zniesienia państwa jako instytucji i zastąpienia go federacją drobnych wspólnot terytorialnych bez wykształconej władzy centralnej. Anarchizm w tym wydaniu jest wyrazem sprzeciwu wobec świata nowoczesnego, którego symbolem jest biurokratyczne państwo. Proudhon zachwycał się feudalizmem, Średniowieczem, a nawet feudalną własnością ziemi. Przeciwstawiał jej wielką własności przemysłową („własność jest kradzieżą”). Jego poglądy stanowiły formę w sumie reakcyjną, wyrażającą tęsknoty drobnomieszczaństwa i spauperyzowanego chłopstwa za epoką przedindustrialną, co widać w Proudhonowskiej apologii pracy na roli i niechęci do nowoczesnej cywilizacji przemysłowej. Ten konserwatywny charakter anarchizmu Proudhona dostrzegamy także w jego poparciu dla II Cesarstwa (1851-1870), sympatii dla jezuitów, poparciu południowych, rolniczych i konserwatywnych stanów w czasie Wojny Secesyjnej (1860-1865), konsekwentnego opowiadania się za utrzymaniem kary śmierci, a nade wszystko ultrakonserwatywną koncepcją rodziny, o charakterze patriarchalnym, gdzie kobieta jest matką i żoną. Proudhon był konsekwentnym przeciwnikiem rewolucji typu marksistowskiego, widząc w niej zarzewie politycznego utopizmu, którego uwieńczeniem będzie despotyzm, terror, uniformizacja. Ideę zniesienia wszelkiej własności prywatnej postrzegał jako zniszczenie ludzkiej motywacji do pracy. Proudhon wizję Marksa opisywał następująco: „W komunizmie, państwo, w stosunku do jednostki zewnętrzne i nadrzędne, ma wyłączne prawo inicjatywy; poza nim żadna wolność działania nie istnieje. Wszystko wchłania władza bezimienna, autokratyczna, nie podlegająca dyskusji, która niby jakaś opatrzność łaskawa lub mściwa zsyła z wysokości na kornie pochylone głowy nagrody lub kary. To nie jest społeczeństwo, to nie jest państwo, ale stado rządzone przez władcę, który z prawa dzierży w swym ręku cały zasób rozumu, wolności i godności człowieka” (P. Proudhon: O sprawiedliwości w rewolucji i w Kościele. [w:] J. Dziżyński: Proudhon. Warszawa 1975, s. 230). Ta krytyka komunizmu i politycznego radykalizmu, sprzeciw wobec siłowej rewolucji spowodowały wielką krytykę Proudhona w wielu środowiskach „lewicowych” i uznanie go za agenta politycznej prawicy. Był bezlitośnie atakowany min. przez Marksa (Nędza filozofii, 1848). Zdecydowanie bardziej radykalnym ideologiem był Bakunin – i to jego uczniowie zasłynęli zamachami bombowymi. Podobnie jak Proudhon, dążył do zniesienia państwa jako instytucji, a marksistowską dyktaturę proletariatu postrzegał jako wstęp do nowego despotyzmu, a konkretniej, tyranii nowej elity w imieniu proletariatu. Postulaty Bakunina były niezwykle radykalne, min. zniesienie wszelkiej własności prywatnej. Od Proudhona różnił go także światopogląd o charakterze materialistycznym, scjentystycznym, futurystycznym, ateistycznym. Anarchizm przegrał spór z marksizmem o przewodzenie w ruchu robotniczym i rozwinął się tylko we Francji, Włoszech, Hiszpanii i Rosji. Przestał istnieć, jako licząca się siła polityczna, na początku XX wieku. Jedynie w Hiszpanii dotrwał do lat 30-tych na szerszą skalę.
[edytuj] Kierunki rozwoju „lewicy” marksistowskiej
W drugiej połowie XIX i w XX wieku, marksizm rozwinął się w trzech zasadniczych kierunkach: socjaldemokracji, leninizmu i tzw. Nowej Lewicy.
- Socjaldemokracja
Prekursorem nurtu „lewicy” umiarkowanej był przedwcześnie zmarły Ferdinand Lassalle (1825-1864), którego idee zostały rozwinięte przez Eduarda Bernsteina (1850-1932), przybierając nazwę tzw. reformizmu i rewizjonizmu. Bernstein poddał krytyce ortodoksyjny marksizm, wskazując, że nie spełniły się futurystyczne przewidywania autora „Kapitału”. Wbrew przewidywaniom, proces koncentracji kapitału nie doprowadził do drastycznego spadku liczby kapitalistów, lecz do łączenia się drobnych firm w spółki, a proletariat, w wyniku reform socjalnych, wyraźnie tracił rewolucyjny impet. Bernstein uznał marksizm za futurystyczną utopię i zaproponował budowanie socjalizmu za pomocą metod demokratycznych, przy równoczesnej liberalizacji doktryny, aby poszerzyć elektorat partii socjalistycznych o drobnomieszczaństwo i chłopstwo. Tym samym, rewizjoniści zaakceptowali trwały charakter drobnej i średniej własności mieszczańskiej i rolnej, a startując w wyborach i pełniąc funkcje parlamentarnej opozycji, zaakceptowali instytucję państwa, negując tym samym marksistowską definicję państwa jako formy panowania klasowego. Następnie, rewizjoniści wyrzekli się idei rewolucji, na korzyść ewolucji za pomocą form parlamentarnych i demokratycznych. Państwo – zgodnie z formułą socjaldemokracji – winno budować społeczeństwo socjalne, za pomocą systemu podatkowego i państwowej opieki socjalnej. Mimo to, aż do lat 50-tych XX wieku, socjaldemokracja była bardzo radykalna społecznie, postulując, metodą demokratyczną, zniesienie instytucji rynkowych i stopniowe znoszenie wielkiej własności, poprzez jej nacjonalizację. Do końca lat 70-tych XX wieku, socjaldemokracja preferowała w polityce gospodarczej etatyzm, czyli kontrolę państwa nad gospodarką i przejmowanie przez państwo firm prywatnych, które, już jako państwowe i dotowane, miały nie kierować się aspektem ekonomicznym, lecz tworzyć nowe miejsca pracy, przez co planowano ograniczyć bezrobocie. Polityką inflacyjną (keynsizm) próbowano nakręcić koniunkturę wewnętrzną i zapobiec, sukcesywnie powtarzającym się w gospodarce rynkowej, recesjom. W latach 70-tych XX wieku w wielu krajach zachodnioeuropejskich socjaldemokracja doszła do władzy. Jednak jej reformy społeczno-gospodarcze okazały się ekonomiczną katastrofą (Francja, Wielka Brytania). Najdłużej socjalizm demokratyczny i jego „państwo opiekuńcze” utrzymały się w Szwecji. Jednak inflacja, kryzys gospodarczy wywołany przez rządy socjaldemokratyczne przyczyniły się do wyborczych niepowodzeń. Spowodowało to, kolejny raz, rewizję doktryny socjaldemokratycznej w kierunku uznania rozwiązań wolnorynkowych (wspólny manifest T. Blaira i G. Schrödera „Manifest socjaldemokratyczny „Europa: Trzecia droga / Nowy środek” z 1999 roku). W praktyce jednak, socjaldemokracja nie może uwolnić się od etatystycznych i socjalistycznych nawyków. Niepowodzenia gospodarczych metod socjaldemokracji spowodowały jednak stopniowe uznanie zasad gospodarki rynkowej i pogodzenie się z kapitalizmem. W ostatnich latach, zachodnioeuropejskie socjaldemokracje, nie mogąc się pochwalić sukcesami gospodarczymi, skupiły się na problemach światopoglądowych, angażując się w popieranie różnorakich mniejszości seksualnych, rasowych, etnicznych, na walce o powszechną demokrację i prawa człowieka, głosząc wizję społeczeństwa wielokulturowego i laickiego, szczególnie zaś w budowanie i propagowanie Unii Europejskiej.
- Leninizm
Włodziemierz I. Lenin (1870-1924) uważał się za kontynuatora ortodoksyjnego marksizmu, choć w istocie jego doktryna także była swoistym rewizjonizmem (np. sojusz proletariatu z chłopstwem, które Marks uważał za niereformowalnie reakcyjne). W doktrynie leninizmu, wszystko zostaje podporządkowane celom politycznym, tj. zdobyciu władzy przez partię komunistyczną. Wedle „lewicy” tego kierunku, partia posiada obiektywną (naukową) wiedzę o świecie i o przyszłości, której uwieńczeniem jest komunizm. Posiadając taką wiedzę, ma prawo narzucić swoją wizję państwa i społeczeństwa całemu społeczeństwu i wbrew jego woli, w tym także robotników, którzy posiadają „świadomość fałszywą”. Dlatego też partia sama uważa się za „awangardę proletariatu”, wyrażającą jego obiektywne, historyczne interesy, głoszone i realizowane nawet wbrew woli robotników. Ponieważ zaś proletariat wyraża aspiracje całej ludzkości, to partia posiada obiektywną wiedzę o szczęściu Człowieka. Partia komunistyczna, ze swej natury, nie składa się z proletariuszy, którzy w przytłaczającej większości mają „świadomość fałszywą”, lecz z zawodowych rewolucjonistów o inteligenckim pochodzeniu, którzy, wyposażeni w „świadomość prawdziwą”, mają za cel wyzwolenie proletariatu i ludzkości spod tyranii kapitalistycznej. Z tego też powodu, partie typu leninowskiego odrzucają współpracę ze związkami zawodowymi (syndykalizm), o ile te nie chcą się w pełni podporządkować decyzjom partii. „Lewica” typu leninowskiego odrzuca także „frakcyjność” wewnątrz partii. Partia musi mieć charakter wodzowski („partia nowego typu”), ponieważ frakcje, oznaczające odmienne poglądy, stanowią formę odmiennej świadomości. Świadomość „prawdziwa” dosyć arbitralnie zostaje tu przypisana przywódcy partii, który decyduje o wszystkich posunięciach i woltach ideologicznych. Każda grupa w partii (frakcja), zachowująca niezależność sądu postrzegana jest jako żyjąca w doktrynalnym błędzie, czyli, w praktyce, jako agentura burżuazji. W partii opartej o podobne założenia, przywódca (lub grono przywódcze) przypisuje sobie posiadanie monopolu na świadomość „prawdziwą”, czyli na obiektywne interesy partii, proletariatu i Ludzkości, będąc tym samym nosielem rewolucyjnej gnozy o lepszym świecie. „Lewica” leninowska odrzuca jakąkolwiek ugodę z „burżuazyjnym” państwem, dlatego zdecydowanie potępia ewolucyjną drogę socjaldemokracji („socjalfaszyzm”), sprzeciwia się także reformom socjalnym, jako stępiającym rewolucyjne ostrze proletariatu przez jego „uburżuazyjnienie”, co prowadzi do spadku nastrojów rewolucyjnych. Jedyną drogą zbudowania socjalizmu jest rewolucja uwieńczona krwawą „dyktaturą proletariatu”, która dokona fizycznej likwidacji przedstawicieli klas posiadających. Realizacją tych zamiarów była rewolucja radziecka (1917), a następnie stalinizm (koniec lat 20-tych XXw-1956), który, w imię przyszłości ludzkości i socjalizmu, stał się przyczyną śmierci kilkudziesięciu milionów ludzi. W chińskiej wersji leninizmu (maoizm), klasą przywódczą jest chłopstwo.
- Nowa Lewica
Zwana także „neomarksizmem” lub „Szkołą Frankfurcką”.Chronologicznie jest to najmłodszy nurt lewicy. Nowa Lewica narodziła się w latach 20-tych XX wieku we Frankfurcie nad Menem, w Niemczech, w przededniu zwycięstwa hitleryzmu. Po roku 1933 wszyscy czołowi teoretycy wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych, gdzie uzyskali duży rozgłos w czasie rewolty studenckiej lat 60-tych i fali nastrojów przeciwko wojnie w Wietnamie, stając się czołowymi ideologami ruchu. Popularności przysporzyła jej próba połączenia marksizmu z freudyzmem, co wyszło naprzeciw postulatom tzw. rewolucji seksualnej. Główni przedstawiciele to Max Horkeimer (1895-1973), Theodor W. Adorno (1903-1969), Herbert Marcuse (1898-1979). Nowa Lewica kształtowała się w opozycji do oportunistycznej postawy socjaldemokracji, która zaakceptowała państwo i własnościowe status quo, oraz klęski doktrynalnej leninizmu, który zamiast wybudować „królestwo wolności” stworzył państwo totalitarne i zbrodnicze. Przedstawiciele Nowej Lewicy, badając strukturę państwa liberalno-demokratycznego, dostrzegli w nim nowe formy panowania, skryte za instytucjami z nazwy wolnościowymi. Państwo demokratyczne skutecznie kanalizuje wszystkie próby buntu, a narzędziem panowania stała się technika, kultura konsumpcyjna i media. Państwo takie nie używa przymusu fizycznego, woląc bardziej wyrafinowane środki wewnątrzsterowne. Marcuse nazwał ten model kultury mianem „jednowymiarowości”, czyli sprowadzenia ludzkiej egzystencji do konsumpcji. W istocie, doktryna Nowej Lewicy jest próbą odrodzenia filozoficznego i politycznego idealizmu, który zanikł w mieszczańskiej kulturze, poprzez odbudowanie filozofii („myśli krytycznej nad rzeczywistością”).„Lewica” tego kierunku zdaje sobie sprawę z historycznej porażki marksizmu, któremu nie udało się przeprowadzić rewolucji emancypacyjnej. Rewolucja taka, we współczesnym świecie, wydaje się już niemożliwa, gdyż brak jest już proletariatu („podmiotu historycznego”). Klasa robotnicza, wzbogaciwszy się, stała się częścią świata konsumpcyjnego i utraciła całkowicie rewolucyjny impet, poprzez zanik myślenia krytycznego. W istniejącej sytuacji, Nowa Lewica nie widzi szansy przeprowadzenia jakiejkolwiek rewolucji, a nawet tego nie postuluje, gdyż próba projektowania rzeczywistości przez leninistów zakończyła się taką klęską, że należy zwątpić, czy ludzki umysł jest zdolny zaprojektować i stworzyć konkurencyjną rzeczywistość. W ten sposób, Nowa Lewica wątpi o prawowitości kultury oświeceniowo-racjonalistycznej i nie przedstawia własnej, konkurencyjnej wizji społeczeństwa. Nowa Lewica prezentuje się jedynie jako myśl krytyczna wobec współczesnego świata, kontynuując tu rozważania o „odczłowieczeniu”, „alienacji”, pracy jako towarze, typowe dla młodego Marksa. Ponieważ „lewicy” tego kierunku brak ideologii pozytywnej, możemy raczej uznać ją formę idealistycznej krytyki kultury niż za doktrynę polityczną.
| Autor |
|---|
| Adam Wielomski |
[edytuj] Bibliografia
- J. Dziżyński: Proudhon. Warszawa 1975;
- L. Kołakowski: Główne nurty marksizmu. T. I-III. Londyn 1988;
- J.Baszkiewicz: Nowy człowiek, nowy naród, nowy świat. Warszawa 1993;
- D. Grinberg: Ruch anarchistyczny w Europie Zachodniej 1870-1914. Warszawa 1994;
- A. Antoszewski, R. Herbut: Socjaldemokracja w Europie Zachodniej. Wrocław 1995;
- A. Giddens: Trzecia droga. Odnowa socjaldemokracji. Warszawa 1999;
- E. Olszewski (red.): Doktryna i ruch socjaldemokratyczny. Puławy 2001;
- R. Skarzyński: Zmierzch idei emancypacji. Wczesna myśl polityczna szkoły frankfurckiej. [w:] Od liberalizmu do totalitaryzmu. T.II. Warszawa 2002, s. 7-40.
